
Marek Suski (fot. archiwum)
Jak podaje portal Onet.pl, Marek Suski miał być przesłuchany w sprawie kierowania gróźb karalnych rok temu przez Jacka Ozdobę w stosunku do prokurator Ewy Wrzosek. Postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Tarnowie.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba przekazał, iż przesłuchanie miało odbyć się w formie telekonferencji. Dodał, iż na przesłuchanie stawił się świadek w obecności swojego pełnomocnika. Stawiła się również pokrzywdzona Ewa Wrzosek.
— Świadek był zaskoczony i zszokowany obecnością pokrzywdzonej, podniesionym głosem nawiązywał do wydarzeń sprzed roku i do śmierci Barbary Skrzypek. Stwierdził, iż z uwagi na obecność Ewy Wrzosek miał dostać najprawdopodobniej zawału serca, złapał się za pierś i stwierdził, iż bardzo źle się czuje. Wezwane zostało pogotowie — cytuje rzecznika warszawskiej prokuratury Onet.pl.
Przed przyjazdem karetki parlamentarzysta chciał wyjść z prokuratury, ale został poinformowany o tym, iż wezwano pogotowie. Po przebadaniu poseł został zwolniony i na własnych nogach wyszedł z prokuratury. - Medycy nie stwierdzili zawału — podkreślił prok. Skiba.
Z kolei Wirtualnej Polsce Marek Suski tak tłumaczył sytuację: Gdy zobaczyłem panią Wrzosek, doznałem bólu i skoku ciśnienia. Poprosiłem o karetkę, nie nadawałem się do przesłuchiwania. Powiedziałem pani Wrzosek, iż nie chcę tu umierać, jak nasza koleżanka, śp. Basia Skrzypek.
Przesłuchanie się nie odbyło, kolejny termin został wyznaczony na 1 kwietnia.
kat, bdb














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·