Do zdarzenia doszło około godziny 20.50 na placu Wojska Polskiego w Śmiglu. Funkcjonariusze chcieli zatrzymać do kontroli osobowego opla, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierowca zignorował polecenia i gwałtownie przyspieszył, rozpoczynając ucieczkę przez miasto.
Według relacji policji, mężczyzna jechał pod prąd ulicami jednokierunkowymi, nie zatrzymywał się na znakach STOP i kilkukrotnie wjeżdżał na chodniki. Jego styl jazdy stwarzał bezpośrednie zagrożenie dla pieszych i innych kierowców. Do pościgu gwałtownie dołączyły kolejne patrole z Kościana i Czempinia.
Finał nastąpił na trasie S11 w rejonie Dopiewa. Tam uciekający kierowca uderzył w bok policyjnego radiowozu, co zakończyło szaleńczą jazdę. Na szczęście nikt postronny nie odniósł poważnych obrażeń.
Za kierownicą siedział 32-letni mieszkaniec gminy Śmigiel. Badanie alkomatem wykazało, iż był trzeźwy, jednak sam przyznał się do wcześniejszego zażywania narkotyków. Dalsze sprawdzenie w policyjnych systemach ujawniło, iż mężczyzna miał aż pięć obowiązujących zakazów prowadzenia pojazdów, w tym jeden dożywotni, orzeczony przez sąd.
Zatrzymany został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań toksykologicznych, a następnie trafił do policyjnego aresztu. W najbliższym czasie odpowie przed sądem za swoje zachowanie.

2 godzin temu








![Jechała po chodniku z pieszym na masce. Policja zmienia zdanie: zamiast pouczenia wniosek do sądu [VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/page-10.jpg)



English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·