Pościg, rozbite samochody i uszkodzona stacja paliw! Prokuratura z Nowego Sącza komentuje sprawę

1 godzina temu

Niebezpieczny rajd przez Podhale, policyjny pościg, uszkodzone samochody i stacja paliw oraz jeden poszkodowany kierowca. Tak wygląda bilans sobotnich wydarzeń, do których doszło na trasie z Nowego Targu przez Białkę Tatrzańską, Zakopane, Witów i Podczerwone. 59-letnia mieszkanka Warszawy, kierująca Land Roverem, została zatrzymana przez policję, a następnie tymczasowo aresztowana decyzją sądu. Kobieta usłyszała poważne zarzuty, jednak nie przyznała się do winy. O szczegółach sprawy poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu, prokurator Justyna Rataj-Mykietyn.

Niebezpieczny rajd przez Podhale. Kierowcy i piesi musieli usuwać się z drogi

Do niebezpiecznych wydarzeń doszło w sobotę, 10 października 2026 roku. Według ustaleń śledczych 59-letnia mieszkanka Warszawy, prowadząc samochód marki Land Rover, stwarzała poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Trasa jej przejazdu obejmowała Nowy Targ, Białkę Tatrzańską, Zakopane, Witów oraz Podczerwone. Kobieta miała przekraczać dozwoloną prędkość, wykonywać niedozwolone manewry wyprzedzania i poruszać się w miejscach objętych zakazem ruchu.

Sytuacja była na tyle niebezpieczna, iż inni kierowcy oraz piesi musieli gwałtownie usuwać się z toru jazdy nadjeżdżającego Land Rovera. Według prokuratury zachowanie kierującej stwarzało bezpośrednie zagrożenie katastrofą w ruchu lądowym.

Sześć uszkodzonych samochodów, motocykl i stacja paliw. Jedna osoba w szpitalu

Bilans sobotnich wydarzeń jest poważny. W trakcie niebezpiecznego przejazdu 59-latki uszkodzonych zostało sześć samochodów, motocykl oraz stacja paliw.

Podczas zdarzeń obrażeń doznał również przypadkowy kierowca. Poszkodowany został przewieziony do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej.

Na razie nie przekazano szczegółowych informacji dotyczących jego stanu zdrowia ani wysokości strat materialnych.

Policyjny pościg za Land Roverem. Finał z udziałem radiowozu

Niebezpieczna jazda doprowadziła do interwencji funkcjonariuszy policji. Kierująca nie podporządkowała się jednak poleceniu zatrzymania pojazdu i kontynuowała jazdę.

Rozpoczął się policyjny pościg, podczas którego 59-latka przez cały czas miała stwarzać zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu.

Ostatecznie doszło do zdarzenia z udziałem oznakowanego radiowozu. Kobieta została zatrzymana przez policjantów.

Niebezpieczne ucieczki przed funkcjonariuszami zdarzały się również na Sądecczyźnie. Na łamach miastoNS.pl informowaliśmy wcześniej o policyjnym pościgu przez dwa powiaty, podczas którego kierowca uciekał pomimo dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów.

59-latka usłyszała poważne zarzuty. Sąd zdecydował o aresztowaniu

Po zatrzymaniu mieszkanka Warszawy usłyszała zarzuty dotyczące sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz niezatrzymania pojazdu pomimo polecenia wydanego przez policję i kontynuowania ucieczki.

Kobieta nie przyznała się do zarzucanych jej czynów, ale złożyła wyjaśnienia.

Prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Nowym Targu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do wniosku i zdecydował o izolacyjnym środku zapobiegawczym wobec podejrzanej.

Sądecka prokuratura zabiera głos. Konieczna będzie opinia psychiatrów

O sprawie poinformowała prokurator Justyna Rataj-Mykietyn, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu. Jak przekazała, zachowanie zatrzymanej wzbudziło wątpliwości śledczych dotyczące jej stanu psychicznego.

– Kobieta nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i złożyła wyjaśnienia. Z uwagi na zachowanie kobiety zarówno podczas zdarzeń, jak i czynności procesowych pojawiły się wątpliwości co do jej stanu psychicznego. W związku z tym konieczne jest powołanie biegłych psychiatrów – przekazała prokurator Justyna Rataj-Mykietyn.

Opinia biegłych będzie miała znaczenie dla dalszego postępowania. Sam fakt powołania psychiatrów nie oznacza jednak, iż u podejrzanej stwierdzono zaburzenia psychiczne lub niepoczytalność.

Śledczy wyjaśniają przebieg wydarzeń. Sprawa ma sądecki akcent

Postępowanie ma wyjaśnić wszystkie okoliczności niebezpiecznych wydarzeń na Podhalu, w tym przebieg pościgu, uszkodzenia pojazdów i stacji paliw oraz zagrożenie, jakie zachowanie 59-latki stworzyło dla kierowców i pieszych.

Sprawa ma również sądecki akcent za sprawą informacji przekazanych przez rzeczniczkę Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.

Warto przypomnieć, iż podobne interwencje były już opisywane na naszym portalu. Pisaliśmy między innymi o pościgu za 26-latkiem, którego policjanci zatrzymali po próbie ucieczki przed kontrolą drogową.

W przypadku 59-letniej mieszkanki Warszawy dalsze czynności będą obejmowały między innymi analizę zgromadzonego materiału dowodowego oraz uzyskanie opinii specjalistów.

Kobieta pozostaje podejrzaną. O jej ewentualnej winie i odpowiedzialności karnej rozstrzygnie sąd.

Źródło: PAP, 12 października 2026 roku; informacje Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.

Idź do oryginalnego materiału