POŚCIG PRZEZ KALISZ. MERCEDES PĘDZIŁ, A KIEROWCY UCIEKALI MU Z DROGI

1 dzień temu
To mogło skończyć się tragedią. Zamiast zatrzymać samochód, kierowca Mercedesa docisnął pedał gazu i rozpoczął szaleńczą ucieczkę. Inni kierowcy mieli zjeżdżać na pobocza, a choćby na chodniki, by uniknąć rozpędzonego auta. Policyjny pościg zakończył się dopiero poza Kaliszem. Piątkowy poranek w Kaliszu zamienił się w sceny przypominające filmowy pościg. Wszystko zaczęło się na ulicy Wrocławskiej, gdzie policjanci podjęli próbę zatrzymania kierującego Mercedesem. Powodem była zbyt duża prędkość.

Kierowca nie zamierzał jednak wykonywać poleceń funkcjonariuszy.

Zamiast zatrzymać samochód, ruszył do ucieczki.

Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, mężczyzna podczas ucieczki miał poruszać się z dużą prędkością i łamać kolejne przepisy. Sytuacja na drodze stawała się coraz bardziej niebezpieczna. Inni kierowcy mieli być zmuszani do gwałtownego zjeżdżania z jezdni — na pobocze, a choćby na chodnik — aby uniknąć rozpędzonego Mercedesa.

Pościg nie zakończył się w Kaliszu

Policjanci natychmiast ruszyli za uciekającym kierowcą. Pościg trwał aż do Ociąża.

Tam, dzięki współpracy funkcjonariuszy z Kalisza i Ostrowa Wielkopolskiego, udało się zatrzymać Mercedesa i jego kierowcę. 37-letni mężczyzna
Idź do oryginalnego materiału