W piątek (10 kwietnia) przed południem na ulicy Sidorskiej patrol prewencji namierzył Opla, którego kierowca chwilę wcześniej ukradł paliwo na jednej ze stacji w powiecie bialskim. Gdy funkcjonariusze wydali sygnały do zatrzymania, 36-latek gwałtownie przyspieszył. W trakcie ucieczki ignorował przepisy, między innymi przejeżdżając przez skrzyżowanie na czerwonym świetle. Niebezpieczny rajd zakończył się, gdy Opel uderzył czołowo w jadący prawidłowo samochó
d.Po zatrzymaniu mężczyzny na jaw wyszło, iż lista jego przewinień jest wyjątkowo długa. Jak wyjaśnia aspirant Katarzyna Gągolińska z bialskiej komendy:– Policjanci gwałtownie ustalili, iż 36-latek nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami i tym początkowo tłumaczył swoją ucieczkę. Ponadto w samochodzie policjanci znaleźli biały proszek – amfetaminę. Wstępne badanie wykazało, iż 36-latek kierował pod wpływem narkotykó
w.To jednak nie wszystko. Opel, którym poruszał się mężczyzna, figurował w systemach jako skradziony, a przymocowane do niego tablice rejestracyjne należały do zupełnie innego pojazdu. Samochód został zabezpieczony na policyjnym parkingu, a sprawca usłyszał już szereg zarzutów.36-latek został przekazany funkcjonariuszom z Jeleniej Góry, którzy będą kontynuować z nim dalsze czynności procesowe. Za kradzież auta, posiadanie narkotyków, jazdę pod ich wpływem oraz ucieczkę przed policją grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowie również za szereg wykroczeń drogowych, w tym za spowodowanie groźnej
kolizji.Policjanci gwałtownie ustalili, iż 36-latek nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami i tym początkowo tłumaczył swoją ucieczkę; źródło: KMP Biała Podlaska