Funkcjonariusze ze Środy Śląskiej zakończyli niebezpieczny rajd 26-letniego obywatela Kazachstanu. Mężczyzna, uciekając przed radiowozem luksusowym Jaguarem, z premedytacją uderzał w inne auta na autostradzie A4. Okazało się, iż to poszukiwany sprawca napadu z bronią spod Warszawy.
Do pierwotnego przestępstwa doszło 7 lutego na terenie jednej z podwarszawskich miejscowości. To tam sprawca dokonał rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia, po czym zbiegł z miejsca zdarzenia samochodem osobowym marki Jaguar. Dolnośląscy policjanci otrzymali od dyżurnego KWP we Wrocławiu pilny komunikat, iż 26-letni obywatel Kazachstanu może przemieszczać się po drogach ich województwa. Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli patrolowanie głównych tras, w tym autostrady A4 i dróg krajowych.
Szaleńczy rajd i taranowanie na A4
We wtorek, 10 lutego, wrocławska drogówka wypatrzyła poszukiwanego Jaguara na autostradzie A4, na nitce prowadzącej w kierunku Legnicy. Gdy policjanci zbliżyli się oznakowanym radiowozem z włączonymi sygnałami dźwiękowymi, kierowca gwałtownie przyspieszył.
Uciekinier wykonywał gwałtowne manewry, stwarzając realne zagrożenie dla życia innych podróżnych. W desperackiej próbie zmiany pasa ruchu celowo uderzył w bok innego, prawidłowo jadącego samochodu, by wymusić ustąpienie miejsca. Policjanci ocenili, iż całe zdarzenie wyglądało naprawdę poważnie.
Zasadzka z zaskoczenia
Dzięki błyskawicznej koordynacji działań przez dyżurnego KWP we Wrocławiu, zabezpieczono wszystkie zjazdy z dolnośląskiego odcinka autostrady. Ostatecznie Jaguara namierzyli mundurowi ze Środy Śląskiej w okolicach jednego z parkingów przyległych do A4.
Wewnątrz pojazdu siedział młody mężczyzna. Aby go nie spłoszyć, policjanci podeszli do auta z zaskoczenia, unikając znalezienia się w polu widzenia 26-latka. Ten sprytny manewr sprawdził się doskonale i zaskoczony uciekinier gwałtownie znalazł się w rękach stróżów prawa.
Długa lista przewinień
Sprawdzenie w policyjnych systemach potwierdziło tożsamość mężczyzny poszukiwanego przez mazowiecką policję. gwałtownie na jaw wyszły kolejne fakty:
-
26-latek nie posiadał w ogóle uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.
-
Jego pobyt na terytorium Polski był nielegalny.
Mężczyzna został doprowadzony do średzkiej komendy, gdzie usłyszał zarzuty za czyny popełnione podczas ucieczki na Dolnym Śląsku. To jednak dopiero początek jego problemów – za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia na Mazowszu odpowie przed tamtejszym sądem, a grozi mu za to choćby do 15 lat pozbawienia wolności.

1 miesiąc temu








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·