Do całego zdarzenia doszło wieczorem w pobliżu jednego ze sklepów w okolicy białostockiego dworca. Do wychodzącego z zakupami mężczyzny podszedł nieznajomy i poprosił o papierosa. Między panami wywiązała się krótka rozmowa.
To właśnie wtedy bezczelny napastnik wykorzystał moment dekoncentracji swojej ofiary i niepostrzeżenie wyciągnął z torby zakupowej saszetkę, po czym spokojnie odszedł. Pokrzywdzony zorientował się o stracie dopiero następnego dnia rano. Gdy zajrzał do aplikacji bankowej, przeżył szok – na jego koncie widniały świeże transakcje za zakupy, których nie zrobił. W skradzionym portfelu znajdowało się również 660 złotych w gotówce oraz ważne dokumenty.
Monitoring nie kłamał. Wpadł na schodach
Mężczyzna natychmiast zablokował karty i zgłosił sprawę na policję, wskazując rejony, w których złodziej zdążył już zapłacić zbliżeniowo. Mundurowi z białostockiej patrolówki zare

2 godzin temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·