Narodowy Bank Polski posiada 550 ton złota. Rezerwy kruszcu są nad Wisłą większe niż w Europejskim Banku Centralnym i innych krajach Europy środkowej-wschodniej. Ich wartość szacuje się na ok. 314 mld złotych.
Szef NBP podkreśla, iż zwiększanie zasobów złota buduje bezpieczeństwo finansowe kraju. Fot. NBP/materiały prasoweJeszcze w 1996 roku rezerwy złota NBP wynosiły tylko 14 ton. W 2016 r. ich wielkość wzrosła do 102 ton. Wtedy też prezesem banku centralnego został Adam Glapiński. Od tego momentu nasze rezerwy drastycznie wzrosły.
W 2018 r. wolumen wyniósł 128 ton, a już rok później 228 ton. Po ataku Rosji na Ukrainę rezerwy sięgnęły 358 ton. W lutym 2025 r. zasoby złota w NBP wynosiły 480 ton, a na koniec roku już 550 ton.
Na początku roku zarząd banku centralnego wydał zgodę na zwiększenie rezerw do 700 ton. Gdy do tego dojdzie, Polska znajdzie się w czołowej dziesiątce państw świata z największymi rezerwami złota. Na tej liście zdecydowanie przodują Stany Zjednoczone, wyprzedzając Niemcy i Francję.
Według danych NBP wartość złota na koniec stycznia wyniosła ponad 313.72 mld zł, co oznacza wzrost w ciągu miesiąca o prawie 38.2 mld zł. W przeliczeniu na euro to kwota bliska 74.5 mld.
Adam Glapiński tłumaczył, iż zwiększanie zasobów złota buduje bezpieczeństwo finansowe kraju. – W tych trudnych czasach globalnych zawirowań i poszukiwania nowego porządku finansowego złoto jest jedyną pewną lokatą rezerw państwowych – tłumaczył szef NBP.
Najwięcej polskiego złota przechowywane jest w Banku Anglii w Londynie (250 ton) i Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku (195 ton). Pozostałe 105 ton znajduje się w skarbcach NBP.
Według danych z 2024 r. w znajdującym się 24 metry pod Manhattanem Banku Rezerwy w Nowym Jorku przechowywane jest ponad 6300 ton złota (507 tys. sztabek).
opr. tom











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·