Politolog po zatrzymaniu Piesiewicza. "Działania trudne do wytłumaczenia"

1 godzina temu

Prezes PKOl Radosław Piesiewicz został zatrzymany przez funkcjonariuszy CBZC w związku z aferą wokół ZondaCrypto. - Afera pewnie będzie się rozkręcać i pewnie tych zatrzymań będzie więcej - skomentowała na antenie Polsat News dr politolog Agnieszka Zaremba. Ekspertka dodała też, iż osoby związane z tą aferą "powinny podać się do dymisji albo zrezygnować ze swoich funkcji".

Polsat News
Prezes PKOl Radosław Piesiewicz został zatrzymany w związku z aferą Zondacrypto

"Dziś w ramach śledztwa w sprawie ZondaCrypto zatrzymany został Radosław P. Prokuratura będzie przekazywała dalsze informacje po zakończeniu czynności z jego udziałem, prowadzonych w Śląskim Wydziale PZ PK" - napisał w mediach społecznościowych prokurator generalny.

Według ustaleń Polsat News, Radosław Piesiewicz został zatrzymany w swoim domu, nie stawiał oporu. Trafi do prokuratury w celu przesłuchania. W aferze spółki Zondacrypto chodzi o podejrzenia oszustwa na szkodę klientów na rynku kryptoaktywów oraz prania brudnych pieniędzy.

Radosław Piesiewicz zatrzymany. "Afera będzie się rozkręcać"

- Najwyraźniej rzeczywiście ta afera pewnie będzie się rozkręcać, pewnie tych zatrzymań będzie więcej i pewnie osób związanych z tymi niejasnymi powiązaniami, niejasnymi interesami będzie więcej - skomentowała na antenie Polsat News dr Agnieszka Zaremba, politolog z Zespołu Szkół im. Juliusza Verne'a w Kielcach.

Ekspertka wskazała również na olbrzymie straty poniesione przez polskich obywateli a także na aspekt polityczny afery wokół Zondacrypto.

ZOBACZ: Prezes PKOl Radosław Piesiewicz zatrzymany

- Wiemy, iż być może wokół tej giełdy są też kwestie prania brudnych pieniędzy. Najwyraźniej pan Przemysław Kral (były prezes Zondacrypto - red.), który stara się w tej chwili o status świadka koronnego albo małego świadka koronnego robi wszystko, żeby udowodnić prokuraturze, iż na ten status zasługuje - dodała.

Nie tylko Piesiewicz. Media o spotkaniu Moskala z Kralem

Zaremba przypomniała też o innym politycznym wątku afery, ujawnionym przez media. Według ustaleń WP i TVN24 w sierpnia 2025 roku na Ibizie doszło do spotkania posła PiS Michała Moskala oraz byłego funkcjonariusza CBA Artura Chodzińskiego z Przemysławem Kralem. Miało się ono odbyć w pięciogwiazdkowym hotelu "W" w Santa Eulària des Riu. Moskal tłumaczył w rozmowie z PN, że "nie zostały przyjęte żadne środki, nie została podjęta żadna kooperacja z Przemysławem Kralem".

- Mamy też kwestie związane z finansowaniem różnego rodzaju fundacji, przekazywaniem darowizn. Więc Przemysław Kral bardzo mocno był związany podejrzewam z tymi środowiskami politycznymi, no i teraz krótko mówiąc wykorzystuje to, żeby bronić siebie - wskazała.

ZOBACZ: Sakiewicz planował sprzedaż akcji Republiki szefowi Zondacrypto. W grze 16 mln złotych

Według informacji opublikowanych w poniedziałek przez WP o TVN24, Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome "wstawiennictwo" ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Zapytany przez TV Republika o doniesienia mediów, prezes PKOl zapewnił, iż sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie.

- Myślę, iż to jest głębszy problem związków sportowych dlatego, iż sportowcy co jakiś czas wskazują na to, iż brakuje im pieniędzy na treningi, brakuje im pieniędzy na sprzęt. Natomiast działacze nie wszyscy są uczciwi, nie wszyscy działają na rzecz tych właśnie sportowców, którzy tak naprawdę powinni być obiektem głównym pomocy i zainteresowania federacji. Radosław Piesiewicz jest takim przykładem, dlatego iż wokół niego rzeczywiście narasta mnóstwo niezadowolenia ze związków sportowych różnego rodzaju - zauważyła Agnieszka Zaremba.

Afera Zondacrypto, Piesiewicz zatrzymany. Ekspertka o odpowiedzialności politycznej

Według politolog, w ocenie sprawy Piesiewicza nie pomaga polska rzeczywistość, w której dominują dwie bańki informacyjne, które się nawzajem nie przenikają.

- Myślę, iż politycy prawicowi, którzy mogą mieć problemy w związku ze związkami z Zondacrypto i z panem Radosławem Piesiewiczem, będą zaprzeczać, będą opowiadać nieprawdopodobne historie i wyborcy będą w to wierzyć, a ta druga strona będzie oburzona. Pytanie teraz, o skuteczność i efektywność prokuratury, dlatego iż w polityce najważniejsza jest skuteczność - wskazała.

- o ile rzeczywiście strona rządowa czy też prokuratura w takim szerokim znaczeniu będzie tutaj skuteczna, no to myślę, iż w końcu ta bańka pęknie, ale dopóki będziemy mieli bardzo rozwleczone w czasie postępowania, zarzutów, no to gdzieś ta afera, która jest naprawdę bardzo poważna, nam się rozmyje - mówiła Zaremba.

ZOBACZ: Zegarek za 40 tys. euro i wizyta z Monako. Wrze wokół szefa MKOl

- Następna kwestia to jest właśnie odpowiedzialność polityczna, dlatego iż uważam, iż osoby w polityce, które są związane z tą aferą, naprawdę powinny podać się do dymisji albo zrezygnować ze swoich funkcji, dlatego iż tego rodzaju działania są naprawdę bardzo trudne do wytłumaczenia i one powodują, iż wyborcy, generalnie Polacy patrzą na politykę z coraz większym niesmakiem i coraz więcej mają zastrzeżeń do swoich wybrańców. To rzeczywiście jest w tym momencie bardzo trudna sytuacja takiej przyzwoitości w polityce - podsumowała.

WIDEO: "Pachnie Braunem". Minister edukacji o apelu biskupów ws. edukacji zdrowotnej
Idź do oryginalnego materiału