Policyjny pościg za Mini w Opolu. Za kierownicą siedział nastolatek!

1 godzina temu

Policyjny pościg za Mini w Opolu miał miejsce w poniedziałek 15 czerwca około godz. 18.30. Mundurowi Wydziału Ruchu Drogowego z Komendy Miejskiej Policji w Opolu zauważyli, iż kierowca auta porusza się z nadmierną prędkością. Dali mu sygnały do zatrzymania do kontroli. Zamiast się zatrzymać, kierujący zaczął uciekać.

– Policjanci w tej sytuacji niezwłocznie ruszyli za kierującym Mini w pościg – mówi Przemysław Kędzior, rzecznik KMP w Opolu.

Uciekając ulicą Wrocławską kierowca przejechał przez skrzyżowanie z ulicami Domańskiego i Partyzancką na czerwonym świetle. Pościg zakończył się kilkaset metrów dalej, w rejonie gmachu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Opolu.

Zjechało tam łącznie pięć radiowozów, w tym jeden nieoznakowany. Dlaczego tak wiele? – To wynika z taktyki policyjnej. Nigdy nie wiadomo kto ucieka oraz dlaczego. W takiej sytuacji mundurowi zawsze alarmuję pobliskie patrole i proszą o wsparcie – tłumaczy Przemysław Kędzior.

Okazało się, iż policjanci prowadzili pościg za nastolatkiem – za kierownicą Mini siedział 15-letni chłopak.

– Nastolatek został przekazany pod opiekę matki cały i zdrowy. Pojazd został przekazany właścicielowi – informuje rzecznik KMP.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, iż matka chłopaka przebywała wraz ze znajomym w domu, kiedy chłopak niepostrzeżenie zabrał klucze do jego auta. Na „przejażdżkę” nie wybrał się sam. W Mini siedział z nim 17-letni kolega.

– Teraz cała sprawa trafi do Sądu Rodzinnego w Opolu – zapowiada Przemysław Kędzior.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału