Policyjny pościg pod Bełchatowem. W tle przestępstwa i wizja kilku lat więzienia

2 godzin temu

Około godziny 11:00 w poniedziałek, 16 marca, nieopodal Bełchatowa miał miejsce policyjny pościg. Próba ucieczki dla kierowcy jednośladu zakończyła się na błotnistej leśnej drodze. gwałtownie wyjaśniło się jednak, dlaczego próbował zgubić funkcjonariuszy.

Policyjny pościg w Dobrzelowie

Wszystko zaczęło się od rutynowej kontroli, którą dwie funkcjonariuszki chciały przeprowadzić w miejscowości Dobrzelów w gminie Bełchatów. Wówczas używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych, podjęły próbę zatrzymania kierowcy motocykla w celu sprawdzenia jego uprawnień do kierowania pojazdem. Mężczyzna zignorował jednak polecenie i rzucił się do ucieczki w kierunku miejscowości Helenów.

- W pewnym momencie skręcił w drogę leśną, gdzie jego pojazd ugrzązł w błocie. 50-latek próbował jeszcze kontynuować ucieczkę pieszo, jednak dzięki zdecydowanej reakcji i skutecznym działaniom policjantek został gwałtownie zatrzymany – informuje Marta Bajor, rzecznik prasowy bełchatowskiej policji.

Fot. KPP w Bełchatowie

50-latek miał wiele na sumieniu

Powód ucieczki mężczyzny stał się jasny po sprawdzeniu jego danych w policyjnych systemach. Okazało się bowiem, iż 50-latek miał trzy aktywne zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, które dostał za kierowanie w stanie nietrzeźwości. Oprócz tego był również poszukiwany do odbycia kary 6 miesięcy więzienia.

- Teraz najbliższe pół roku spędzi w areszcie. Za ten czyn grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Cała sytuacja pokazuje, jak ważna jest czujność funkcjonariuszy pełniących służbę na drogach. Dzięki opanowaniu i determinacji policjantek z bełchatowskiej drogówki nieodpowiedzialny kierowca został gwałtownie zatrzymany i nie stwarza już zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego – podsumowuje Marta Bajor.

Fot. KPP w Bełchatowie

Idź do oryginalnego materiału