Zespół ratownictwa medycznego, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim oraz nurkowie z Komisariatu Wodnego KWP we Wrocławiu prowadzili kolejne działania na Jeziorze Pilchowickim.
Jezioro Pilchowickie powstało w wyniku budowy zapory na rzece Bóbr. Decyzja o jej budowie została podjęta 3 lipca 1900 roku w ramach programu regulacji dorzecza Odry na terenie ówczesnego Cesarstwa Niemieckiego. Bezpośrednią przyczyną realizacji przedsięwzięcia były powtarzające się powodzie oraz rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną dla rozwijającego się przemysłu. Uroczyste oddanie zapory do użytku nastąpiło 16 listopada 1912 roku z udziałem cesarza Wilhelm II. W wyniku przegrodzenia rzeki utworzono zbiornik retencyjny, który do dziś pozostaje największym tego typu obiektem w Sudetach Zachodnich.
Wraz z powstaniem jeziora pojawiły się liczne legendy. Jedna z najczęściej przywoływanych opowieści dotyczy pracownika zatrudnionego przy realizacji inwestycji, który miał zaginąć podczas powodzi w 1907 roku. W przekazach wskazuje się, iż jego ciała nie odnaleziono, a po kilku dniach miał być widywany na brzegach zbiornika jako zjawa.
Kolejna relacja odnosi się do okresu II wojny światowej i działalności prowadzonej na terenie zakładów w Barcinku. Powszechnie znane są przekazy o możliwym wykorzystaniu infrastruktury przemysłowej do produkcji elementów uzbrojenia, w tym torped lub niewielkich łodzi podwodnych. W niektórych opowieściach pojawia się także wątek podziemnych połączeń transportowych prowadzących z fabryki w kierunku rzeki Bóbr i jeziora, gdzie to uzbrojenie miało być testowane.
Wyjątkowy klimat okolic jeziora oraz liczne legendy sprawiły, iż w miejscu tym osadzona została fabuła książki „Zapora”. To historia, która zaczyna się nocą, gdy wędkarz natrafia na zmasakrowane zwłoki kobiety. Na miejsce przyjeżdżają policjanci, dla których widok okazuje się wyjątkowo wstrząsający. gwałtownie wychodzi na jaw, iż to nie jest odosobniony przypadek. W krótkim czasie pojawiają się kolejne ciała, a sprawa przeradza się w serię brutalnych zabójstw, które wywołują narastający strach wśród mieszkańców regionu.
To wprawdzie historia wymyślona, ale w latach 90-tych ubiegłego wieku w regionie swoją działalność prowadziły mafie i w niewielkiej odległości od jeziora doszło do jednej z bardziej krwawych zbrodni tamtego okresu.
Dziś jezioro odsłania kolejne tajemnice. Ma to związek po części z trwającym od połowy lutego spuszczaniem wody z jeziora, by móc zrealizować zadanie polegające na modernizacji zapory wodnej, a poniekąd z penetracja jeziora przez sonary wędkarzy, jak i przez nurków amatorów.
Do jednego z takich ciekawych zdarzeń doszło w grudniu 2025 roku, gdy płetwonurek weryfikując wskazania sonaru, zlokalizował na dnie jeziora dwa pojazdy oraz skrzynie o charakterze wojskowym. Jedna z nich została wydobyta i zabezpieczona przez funkcjonariuszy. W jej wnętrzu znajdowało się kilkaset sztuk amunicji różnych kalibrów. Wyciągnięta z dna jeziora została także broń palna.
W połowie stycznia 2026 roku na terenie zbiornika przeprowadzono działania z udziałem nurków minerów ze Specjalistycznego Pododdziału 8. Flotylla Obrony Wybrzeża, przy współpracy z żołnierzami 23. Śląski Pułk Artylerii. W wyniku przeprowadzonych czynności ujawniono i wydobyto łącznie trzy skrzynie z amunicją oraz około stu sztuk amunicji luzem. Zabezpieczone materiały zostały przekazane do dalszych badań w celu ustalenia ich pochodzenia oraz czasu zalegania w zbiorniku.
Policyjni nurkowie na Jeziorze Pilchowickim
W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze Policji wrócili nad jezioro. Jak ustaliła redakcja Lwówecki.info, w piątek 20 marca 2026 roku funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim oraz nurkowie z Komisariatu Wodnego KWP we Wrocławiu penetrowali dno Jeziora. Działania zabezpieczał zespół ratownictwa medycznego. Prace miały na celu weryfikację – tym razem w bardziej sprzyjających warunkach danych zarejestrowanych wcześniej przez sonary.
Oficer prasowa KPP w Lwówku Śląskim przyznaje, iż podczas prowadzonych czynności nurkowie zlokalizowali wrak pojazdu i dokładnie sprawdzili teren wokół niego. Nie ujawniono jednak ani broni, ani amunicji ani ludzkich ciał.
To nie kończy jednak obecności funkcjonariuszy nad jeziorem. Obniżający się stopniowo poziom wody odsłania brzegi, a na nich – mimo upływu ponad 80 lat od zakończenia działań wojennych przez cały czas można natrafić na niewybuchy. Ostatnie takie znalezisko miało miejsce zaledwie kilka dni temu. Wówczas Patrol Saperski z Bolesławca podjął Panzerfausta, czyli niemiecki bezodrzutowy granatnik przeciwpancerny.
Co jeszcze odkryje jezioro?
Pierwszy etap spuszczania wody dobiegł końca. Tafla została obniżona o około 9 metrów w stosunku do stanu normalnego. Taki poziom wody utrzymywany będzie do czerwca, kiedy to ponownie ruszy spuszczanie wody, tym razem jezioro ma zostać osuszone w całości. Wodą wypełnione pozostanie jedynie koryto rzeki. Będzie to z pewnością bardzo intensywny czas pracy nie tylko dla robotników prowadzących modernizację zapory, ale także dla funkcjonariuszy Policji i żołnierzy.


3 godzin temu

![Nowe radiowozy dla tomaszowskiej policji. Wsparcie samorządów dla bezpieczeństwa mieszkańców [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-nowe-radiowozy-dla-tomaszowskiej-policji-wsparcie-samorzadow-dla-bezpieczenstwa-mieszkancow-zdjeci-1774259767.jpg)





![Stan alarmowy w Polsce. Służby na ulicach, kontrole, zakaz wstępu do szkół dla osób postronnych [16.03.2026]](https://warszawawpigulce.pl/wp-content/uploads/2026/01/Policja-SOK-kolej.webp)

English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·