Las, samochód, policjantka z Wyszkowa, podinspektor związany z ciałem pedagogicznym Akademii Policji w Szczytnie i coś, co podczas zeznań przed sądem zostało nazwane „indeksem”. Nasza redakcja od kilku tygodni próbuje ustalić, dlaczego właśnie w takich okolicznościach miało dojść do jego przekazania. Kolejne jednostki Policji, w tym Komenda Główna Policji, przekazały nasze pytania do Akademii Policji w Szczytnie. To właśnie tam znalazł się dziś dziennikarski „gorący ziemniak”. Problem w tym, iż odpowiedzi przez cały czas nie ma.
Dlaczego „indeks” pojechał do lasu?
To pytanie pozostaje osią tej historii od pierwszej naszej publikacji. Nie chodzi wyłącznie o dokument związany z kształceniem policjantki ani o samo spotkanie dwóch funkcjonariuszy. Zainteresowały nas przede wszystkim okoliczności, które zostały opisane w materiałach znajdujących się w posiadaniu redakcji: samochód, ustronne miejsce w lesie oraz spotkanie policjantki z Wyszkowa z podinspektorem związanym z Akademią Policji w Szczytnie.
W poprzednich publikacjach celowo używaliśmy ogólnego określenia „policjantka z Wyszkowa”. Dziś możemy odsłonić kolejną kartę: chodzi o starszą posterunkową.
Również określenie „indeks” nie jest wymysłem redakcji ani publicystyczną figurą. Aby umożliwić Akademii Policji samodzielne zweryfikowanie podstaw naszych pytań, przekazaliśmy fragment zapisu dotyczącego zeznań złożonych przed sądem oraz nagranie z sali rozpraw. Według materiału, którym dysponujemy, starsza posterunkowa wskazuje, iż znalazła się w lesie z podinspektorem w celu przekazania indeksu.
Dlatego dziś nie pytamy już wyłącznie, czy do takiego spotkania doszło.
Pytamy przede wszystkim: dlaczego policjantka z Wyszkowa i podinspektor wzięli „indeks” na spacer po lesie?
Pytania krążyły po Policji. Teraz prowadzą do Szczytna
Redakcja skierowała pytania do kolejnych struktur Policji, chcąc ustalić, kto posiada wiedzę pozwalającą wyjaśnić sprawę. Odpowiedzi zaczęły układać się w charakterystyczny schemat. Kolejne jednostki, w tym Komenda Główna Policji, informowały nas, iż kwestie dotyczące Akademii zostały przekazane właśnie do Szczytna.
W praktyce oznacza to, iż odpowiedzialność za przedstawienie stanowiska coraz wyraźniej koncentruje się w jednym miejscu. Akademia Policji nie jest przy tym zwykłą uczelnią. To jednostka organizacyjna Policji i jednocześnie uczelnia służb państwowych nadzorowana przez ministra adekwatnego do spraw wewnętrznych. Sama Akademia jako swoją misję wskazuje m.in. kształcenie studentów, słuchaczy i funkcjonariuszy oraz rozwijanie wiedzy dotyczącej bezpieczeństwa i porządku publicznego. apol.bip.policja.gov.pl
Można więc powiedzieć, iż dziennikarski „gorący ziemniak” przestał już krążyć między instytucjami.
Trafił do Szczytna.
I właśnie tam na razie pozostaje.
Akademia otrzymała materiał źródłowy
To istotny element tej historii. Nie poprosiliśmy Akademii, by odpowiadała na podstawie plotki, anonimowej relacji czy naszej interpretacji wydarzeń. Aby uwiarygodnić pytania, przekazaliśmy materiał umożliwiający adresatowi samodzielne zapoznanie się z podstawą naszych ustaleń.
Dlatego szczególnie zależy nam na odpowiedzi, czym dokładnie był przedmiot określony w zeznaniach mianem „indeksu”, dlaczego miał zostać przekazany poza terenem uczelni i jaki charakter miało opisane spotkanie.
W poprzednim materiale wskazywaliśmy już, iż gdyby był to zwyczajny element prawidłowej procedury akademickiej, odpowiedź wydawałaby się stosunkowo prosta: czym był dokument, kto mógł nim dysponować, w jaki sposób mógł zostać wydany i czy czynność została odpowiednio odnotowana.
Na razie takiego wyjaśnienia nie otrzymaliśmy.
Policjantka z Wyszkowa, ciało pedagogiczne Akademii i bezpieczeństwo
Drugi uczestnik opisywanego spotkania to podinspektor związany z ciałem pedagogicznym Akademii Policji w Szczytnie i obszarem dydaktyki dotyczącej bezpieczeństwa.
Na obecnym etapie nie publikujemy jego nazwiska. Interesuje nas przede wszystkim rola, jaką pełnił, i związek tego faktu z pytaniami redakcji.
To nadaje sprawie dodatkowy kontekst. Akademia zajmuje się przecież zawodowo kształceniem funkcjonariuszy, a bezpieczeństwo i porządek publiczny należą do zasadniczych obszarów jej działalności. Akademia Policji
Można więc z lekką ironią zapytać: czy przekazanie „indeksu” w lesie było jakimś nietypowym elementem praktyki, którego po prostu jeszcze nie znamy?
Jeżeli nie, wystarczy rzeczowa odpowiedź.
Nie przesądzamy bowiem, iż samo spotkanie było niezgodne z prawem czy procedurami. Nie przypisujemy też uczestnikom intencji, których nie potrafimy udowodnić. Chcemy po prostu wiedzieć, dlaczego dokument określony mianem „indeksu” miał zostać przekazany właśnie w takich warunkach.
Las, samochód i pytanie, które nie znika
W tej historii wyjątkowo uporczywie powracają te same elementy.
Las.
Samochód.
Policjantka z Wyszkowa.
Podinspektor związany z Akademią Policji.
I „indeks”.
Im więcej odpowiedzi otrzymujemy od innych jednostek Policji, tym wyraźniej widzimy, iż dalsze wyjaśnienia powinny przyjść właśnie ze Szczytna.
Akademia posiada własny zespół prasowy i oficjalne kanały kontaktowe dla mediów. Akademia Policji Nie chodzi więc o problem ze znalezieniem adresata.
Chodzi o odpowiedź.
Milczenie nie jest dowodem. Ale jest elementem historii
Trzeba powiedzieć to bardzo wyraźnie: brak odpowiedzi Akademii nie dowodzi żadnego naruszenia i nie może być traktowany jako potwierdzenie podejrzeń.
Jest jednak faktem istotnym z punktu widzenia pracy dziennikarskiej, gdy kolejne instytucje przekazują pytania do tego samego podmiotu, a ten – mimo otrzymania materiałów źródłowych – przez cały czas nie przedstawia stanowiska pozwalającego zamknąć podstawowe wątpliwości.
Dlatego będziemy odsłaniać tę historię stopniowo.
Dziś możemy już powiedzieć więcej niż na początku. Bohaterką sprawy jest starsza posterunkowa z Wyszkowa. Drugą osobą pojawiającą się w opisanej sytuacji jest podinspektor związany z ciałem pedagogicznym Akademii Policji w Szczytnie. Redakcja dysponuje materiałem z rozprawy, w którym – według naszych ustaleń – wskazywany jest cel spotkania: przekazanie „indeksu”.
A pytania kierowane do innych jednostek Policji ostatecznie trafiły do Szczytna.
Teraz czekamy, aż ze Szczytna wrócą odpowiedzi.
Bo pytanie, które postawiliśmy na początku, przez cały czas brzmi dokładnie tak samo:

6 godzin temu















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·