Policjant oczyszczony z zarzutów po strzelaninie

bejsment.com 3 godzin temu

Zdjęcie porucznika Marca Pinizzotto jako członka grupy zadaniowej ds. sytuacji nadzwyczajnych torontońskiej policji. Został zabity w strzelaninie przez 19-letniego Nicholasa Bennetta.

Ontario Special Investigations Unit (SIU) uznała, iż funkcjonariusz policji Toronto, który w czerwcu postrzelił 19-letniego napastnika podczas akcji w North York, działał zgodnie z prawem. Chwilę wcześniej ten sam napastnik śmiertelnie postrzelił 43-letniego policjanta Marca Pinizzotta.

Do tragedii doszło 11 czerwca 2026 roku podczas operacji specjalnej jednostki policji Emergency Task Force (ETF). Funkcjonariusze wkroczyli rano do mieszkania w rejonie Black Creek Drive i Trethewey Drive.

Akcja była częścią śledztwa dotyczącego kilku strzelanin, w tym ostrzelania amerykańskiego konsulatu w Toronto w marcu.

Według ustaleń SIU podczas interwencji 19-letni Nicholas Bennett otworzył ogień z pistoletu w kierunku policjantów. Jeden z pocisków trafił Marca Pinizzotta, który w wyniku odniesionych obrażeń zmarł później w szpitalu.

Inny funkcjonariusz odpowiedział ogniem, ciężko raniąc napastnika. Bennett przeżył, a po odzyskaniu przytomności w szpitalu został oskarżony o morderstwo pierwszego stopnia.

W piątek dyrektor SIU Joseph Martino ogłosił zakończenie dochodzenia dotyczącego użycia broni przez policjanta. Uznał, iż funkcjonariusze znaleźli się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia i nie mieli innego wyjścia, jak bronić się przy użyciu śmiercionośnej siły.

„Nie ma żadnych wątpliwości, iż policjanci uważali swoje życie za zagrożone i działali, aby uchronić się przed ciężkimi obrażeniami lub śmiercią” – napisał Martino w uzasadnieniu decyzji.

Komendant policji Toronto Myron Demkiw podkreślił, iż zakończenie dochodzenia SIU nie zmniejsza bólu po stracie funkcjonariusza.

„Tego dnia straciliśmy Marca Pinizzotta, oddanego członka naszej jednostki specjalnej, szanowanego kolegę i przyjaciela. Marc oddał życie, służąc innym, a jego poświęcenie nigdy nie zostanie zapomniane” – napisał Demkiw w mediach społecznościowych.

Komendant podziękował również mieszkańcom za wsparcie okazane policji oraz rodzinie i bliskim zmarłego funkcjonariusza.

Idź do oryginalnego materiału