Policjanci z regionu w kilka godzin odzyskali skradziony motocykl, ale… był w innym kolorze

4 godzin temu

Zatrzymano 44-latka.

Jak informują policjanci z Kalisza, z relacji zawiadamiającego wynikało, iż wracając z pracy zauważył brak motocykla w miejscu, w którym był zaparkowany. Kiedy zorientował się, iż doszło do kradzieży postanowił powiadomić o tym fakcie policję. Wartość strat została oszacowana przez pokrzywdzonego na kwotę 11 tys. złotych.

"Kilka godzin później patrolujący ulice miasta Kalisza przewodnicy psów służbowych na jednym z parkingów zauważyli mężczyznę stojącego przy motocyklu. Jednoślad odpowiadał modelowi pojazdu, który został skradziony, jednak miał zupełnie inny kolor. Policjanci postanowili mimo wszystko sprawdzić pojazd. Na widok zatrzymującego się radiowozu, stojący przy motocyklu mężczyzna próbował gwałtownie oddalić się z miejsca. Policjanci błyskawicznie zareagowali i uniemożliwili mu ucieczkę"- relacjonuje podkom. Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowy policji w Kaliszu.

"Okazało się, iż nerwowy mężczyzna, to 44-letni mieszkaniec Kalisza. Chwilę później wyszło na jaw co było powodem jego nietypowego zachowania. Po sprawdzeniu numeru VIN okazało się, iż motocykl, przy którym zatrzymali go policjanci okazał się skradzionym wcześniej jednośladem. Mężczyzna najprawdopodobniej przemalował go farbą w sprayu myśląc, iż w ten sposób uniknie odpowiedzialności"- dodaje.

Pojazd zabezpieczono na parkingu depozytowym, a 44-latek trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał zarzut kradzieży, za co grozi do 5 lat więzienia. Teraz policjanci sprawdzają jego związek z innymi przestępstwami.

Idź do oryginalnego materiału