Do tragedii doszło 6 sierpnia 2000 roku w Radzyminie (pow. wołomiński). Anna K. i Marta Sz., uczennice szkoły średniej, spędzały wieczór na festynie razem ze znajomymi z okolicznych miejscowości. Z rodzicami były umówione na powrót do domu około godziny 23. Na miejsce spotkania jednak nigdy nie dotarły.
Nastolatki zniknęły bez śladu
Po zaginięciu nastolatek rozpoczęto szeroko zakrojone poszukiwania. Mimo podejmowanych działań nie udało się wówczas ustalić, co stało się z Anną i Martą.

Anna K. i Marta Sz. (fot. archiwum rodzinne/ policja)
Sprawa ich więzienia oraz ewentualnego zabójstwa została po latach umorzona.
Przez ponad 20 lat odpowiedź na pytanie o los dziewczyn pozostawała nieznana.
Do sprawy powrócili policjanci Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji. Śledczy, pracujący nad niewyjaśnionymi zbrodniami, krok po kroku odtworzyli wydarzenia z feralnego wieczoru. Przełom nastąpił po latach
W 2023 roku policjanci ustalili przebieg wydarzeń, do których doszło podczas festynu 6 sierpnia 2000 roku. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zarzutów zabójstwa trzem mężczyznom.
Byli to mężczyźni, którzy w dniu zaginięcia przebywali razem z nastolatkami i - jak ustalili śledczy - byli ostatnimi osobami, które widziały Annę K. i Martę Sz. żywe. Na wniosek prokuratora cała trójka została wówczas tymczasowo aresztowana na trzy miesiące.
Dalsze czynności procesowe trwały przez kolejne lata.
Dwóch mężczyzn stanie przed sądem
Zakończenie postępowania przyniosło akt oskarżenia obejmujący dwóch podejrzanych - Tomasza T. i Krzysztofa R. Obaj zostali oskarżeni o zabójstwo Anny K. i Marty Sz. w związku z wielokrotnym, zbiorowym zgwałceniem pokrzywdzonych.
W przypadku Tomasza T. prokuratura zarzuca mu działanie w warunkach recydywy. Mężczyzna był już wcześniej karany za napad połączony ze zbiorowym zgwałceniem. Krzysztof R. odpowie natomiast dodatkowo za posiadanie znacznej ilości kokainy.
Za zarzucane czyny obu oskarżonym może grozić kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Jeden z zatrzymanych mężczyzn (fot. policja)
Wobec trzeciego mężczyzny, który wcześniej znalazł się w kręgu podejrzanych, zgromadzony materiał dowodowy nie dał podstaw do skierowania przeciwko niemu aktu oskarżenia.
"Archiwum X" wróciło do sprawy
Postępowanie jest przykładem spraw, do których po latach wracają policjanci zajmujący się niewykrytymi zbrodniami. Upływ czasu nie oznacza bowiem, iż śledczy rezygnują z ustalenia odpowiedzialnych za najpoważniejsze przestępstwa - podkreślają w komunikacie policjanci.
W tym przypadku od zaginięcia Anny K. i Marty Sz. minęło 26 lat. Mimo to policjanci stołecznego "Archiwum X" ponownie przeanalizowali zgromadzone informacje i poszukiwali nowych dowodów pozwalających odtworzyć wydarzenia z 2000 roku.
Jak podkreśla policja, zakończenie takich postępowań ma znaczenie nie tylko dla wymiaru sprawiedliwości, ale także dla rodzin ofiar, które przez lata czekały na odpowiedź.
Teraz o odpowiedzialności oskarżonych zdecyduje sąd.

1 godzina temu


![Napadł z bronią na jubilera w Chełmie, a po 17 latach wpadł w Wielkiej Brytanii [FILM]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-napadl-z-bronia-na-jubilera-w-chelmie-a-po-17-latach-wpadl-w-wielkiej-brytanii-1786952475.jpg)







English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·