Policja radomska opowiadała głupoty, zakazywała nagrywania, doprowadziła do zaniechania legalnych czynności, zatrzymała mnie i chciała doprowadzić do ukarania. Sztuczki policyjne za pieniądze podatników potrafią działać zastraszająco i zniechęcająco choćby na prawych obywateli. Ale ja nie zamierzałem