Teoretycznie sprawa kary śmierci w Polsce jest zamknięta. Ostatecznie usunięto ją z polskiego prawa w 1997 roku, a jej zniesienie było jednym z warunków wejścia do Unii Europejskiej. Myliłby się jednak ten, kto uznałby, iż był to po prostu import gotowego rozwiązania z Zachodu. Debata o zasadności kary śmierci wybuchła w polskiej prasie pod koniec lat 80. (zarówno w obiegu legalnym, jak i niezależnym) po premierze „Krótkiego filmu o zabijaniu” Krzysztofa Kieślowskiego. Film z młodym Mirosławem Baką w roli mordercy skazanego na śmierć pokazywał, iż państwo w swojej brutalności kilka się różni od pospolitego mordercy – a przynajmniej tak został wtedy odczytany.
W tamtych latach głos przeciwko karze śmierci nie był jednak tylko głosem za humanizmem, ale także głosem przeciwko Polsce Ludowej, dla której najwyższy wymiar kary był nie tylko narzędziem prawa karnego, ale również instrumentem walki politycznej. Wyroki śmierci zapadające w okresie stalinizmu wciąż pozostawały żywe w zbiorowej pamięci, a choć z czasem PRL zaczął sięgać po inne metody opresji niż pokazowe procesy kończące się stryczkiem, skojarzenia pozostawały jednoznaczne.

3 godzin temu




English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·