Potwierdziły się podejrzenia straży pożarnej i policji. Pożar nieczynnego składowiska odpadów plastikowych przy ul. Kolejowej w Strzegomiu nie był przypadkowy. Policja ustaliła i zatrzymała podejrzanego o podpalenie. Mężczyzna już usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.

Pożar w Strzegomiu rozpoczął się w sobotę, 11 lipca, przed godziną 17:00. To wtedy straż pożarna otrzymała zgłoszenie o potężnym pożarze, który objął nieużytkowane obiekty kolejowe, w tym starą parowozownię oraz wieżę ciśnień, a przede wszystkim nieczynne składowisko sprasowanych odpadów plastikowych. Do mieszkańców został wystosowany apel o zamykanie okien ze względu na bardzo silne zadymienie.
W akcji gaśniczej uczestniczyło 220 strażaków z 57 zastępów. Główne działania zakończyły się wieczorem 12 lipca, ale do dzisiaj codziennie prowadzone jest dogaszanie.
– 13 lipca został zatrzymany mężczyzna w związku z pożarem w Strzegomiu. to 43-latek, mieszkaniec Strzegomia. 15 lipca prokurator ogłosił mu zarzut i przesłuchał w charakterze podejrzanego. Mężczyzna stoi pod zarzutem tego, iż 11 lipca 20206r. na terenie nieruchomości przy ul. Kolejowej 2 w Strzegomiu dokonał podpalenia składowanych w tym miejscu odpadów w postaci paliwa alternatywnego i plastików o łącznej wadze ok. 100 tysięcy ton, w konsekwencji czego ogień objął opuszczone budynki, czym sprowadził zdarzenie w postaci pożaru zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach oraz wbrew przepisom usunął odpady w sposób mogący zagrażać życiu i zdrowiu człowieka oraz mogacych obniżać jakość powietrza – mówi prokurator rejonowy w Świdnicy Łukasz Cimała. Sąd Rejonowy w Świdnicy zastosował wobec 43-latka areszt tymczasowy na 3 miesiące.
Jak dodaje prokurator, Marcin D. nie był powiązany z właścicielem składowiska. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Agnieszka Szymkiewicz

1 godzina temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·