Nagranie opublikowane w mediach społecznościowych, na którym widać samochód pędzący autostradą A4 z prędkością przekraczającą 300 km/h, wywołało natychmiastową reakcję służb. Sprawą zajęły się policja i prokuratura, a działania prowadzone były przez funkcjonariuszy z kilku województw. Zabezpieczono pojazd, a śledztwo dotyczy jednego z najpoważniejszych przestępstw drogowych
Policja i prokuratura prowadzą czynności w sprawie nagrania, które pojawiło się w mediach społecznościowych i przedstawiało skrajnie niebezpieczną jazdę na autostradzie A4. Na opublikowanym filmie prędkościomierz jednego z pojazdów wskazywał ponad 300 km/h, a autor nagrania sugerował, iż samochód poruszał się choćby z prędkością 320 km/h.
– Kierujący sam opublikował w sieci materiał wideo, na którym widać dokładnie z jaką prędkością się porusza. W poście na platformie X, po chwili oznaczona została Stołeczna Komenda Policji w Warszawie. Policjanci zaczęli ustalać w jakim miejscu zarejestrowano nagranie. Później w działaniach brało udział kilka jednostek z całej Polski; 3 z małopolski, a 2 ze śląska. Później sprawa trafiła na komendę w Chorzowie – mówi st. asp. Lucjan Pokorski, KMP Chorzów.
Policjanci z Chorzowa, którzy gwałtownie ustalili właściciela pojazdu oraz pasażera rejestrującego przejazd. Ustalane są szczegóły zdarzenia, w tym dokładny przebieg jazdy oraz to, kto w chwili nagrania znajdował się za kierownicą.
Decyzją prokuratury samochód marki BMW został zabezpieczony jako dowód w sprawie. Śledztwo prowadzone jest pod kątem sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, czyli czynu z art. 174 Kodeksu karnego. To jedno z najpoważniejszych przestępstw związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego.
Policja, działając pod nadzorem prokuratury, kontynuuje czynności procesowe. Ich celem jest pełne wyjaśnienie okoliczności zdarzenia oraz jednoznaczne ustalenie osoby, która kierowała pojazdem podczas niebezpiecznego przejazdu autostradą.

1 godzina temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·