Odpowiedzialnością za to, co się wydarzyło poseł PiS Paweł Jabłoński obarczył ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.– Czy tak wygląda wasze bezpieczeństwo kobiet? Zamiast chronić Polki, serwujecie ideologiczny bełkot o definicji gwałtu – cytuje posła RMF24. I dodał: – Efekty widać na Zachodzie. W odpowiedzi minister Kierwiński zarzucił posłom PiS zbijanie kapitału politycznego na tragedii.– Nie mogę już słuchać tego, jak się zachowujecie, hieny z PiS-u. Jesteście hienami. Na krzywdzie tej kobiety robicie ohydne politykierstwo – mówił cytowany przez RMF24. I zapewnił, iż w tej sprawie reakcja policji była natychmiastowa. – W ciągu 12 godzin ten gość trafił do aresztu i siedzi za kratkami – podkreślił. Nie ma w polskiej policji miejsca dla osób, które dopuszczają się tak ohydnych czynów – zapewnił.– Ta policjantka, która została zgwałcona, potrzebuje pomocy, potrzebuje wsparcia i to dostaje. Nie potrzebuje waszego szczucia, nie potrzebuje waszego politykierstwa – podsumował.Sprawca został zatrzymany i aresztowanyTa ostra wymiana zdań dotyczyła wstrząsającego zdarzenia, do jakiego doszło w warszawskim oddziale prewencji policji w Piasecznie. Jego dowódca został aresztowany pod zarzutem wykorzystania seksualnego młodej policjantki. W momencie zdarzenia miał być pijany.Według informacji policji do gwałtu miało dojść w ostatnią sobotę. Dowódca miał się zamknąć w pokoju z młodą policjantką i to ona krzykiem zaalarmowała innych funkcjonariuszy. Gdy sforsowano drzwi, zgłosiła napaść na tle seksualnym.Dowódca został zatrzymany i tymczasowo aresztowany. Prokurator przedstawił mu zarzut z artykułu 197 paragrafy 1 i 2 Kodeksu karnego. Pierwszy przewiduje karę od dwóch do 15 lat pozbawienia wolności, drugi – od 6 miesięcy do 8 lat. Jedna dymisja i zapowiedź kolejnejJest już pierwsza dymisja po gwałcie. Jak poinformowała Komenda Stołeczna Policji:„Zastępca dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie został (…) odwołany z zajmowanego stanowiska w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez podległego mu funkcjonariusza, nad którego kompanią sprawował nadzór służbowy”.Natomiast w komunikacie MSWiA czytamy:„W tej sprawie wdrożono trzy postępowania kontrolne, w tym postępowanie sprawdzające Komendy Stołecznej Policji oraz działania nadzorcze inspektora z MSWiA. Mogę zapewnić, iż w nadchodzących dniach będą kolejne decyzje personalne. To nie jest czas na polityczne gry czy szukanie winnych w mediach. Osoba, która padła ofiarą przestępstwa, potrzebuje wsparcia i pomocy, a nie politykierstwa”.