Mimo ostrzeżeń i apeli policji o zachowanie ostrożności proceder wyłudzania pieniędzy w rejonie Dworca Głównego w Krakowie trwa w najlepsze. Jak informuje w rozmowie z KRK NEWS jeden z mieszkańców pracujących w okolicy dworca, naciągacze każdego dnia polują na młode osoby, a powszechny monitoring i obecność służb okazują się w praktyce fikcją.
Naciągacze przy wyjściu na dworzec MDA
O procederze w rejonie Dworca Głównego w Krakowie informowaliśmy na łamach KRK NEWS w zeszłym tygodniu. Po publikacji tekstu zgłosił się do nas jeden z mieszkańców pracujących w okolicy, który próby wyłudzeń widzi tam codziennie. Ze względu na swoją pracę chce on jednak pozostać anonimowy.
– Naciągaczy w rejonie dworca można spotkać codziennie. Pomijam tutaj tych, którzy wyłudzają po „2 zł” na piwo czy papierosa. Od jakiegoś czasu działa tam dwójka, może trójka młodych ludzi, którzy upatrzyli sobie teren przy wyjściu z dworca PKP na dworzec MDA. Obserwuję to codziennie. Celem oszustów padają zwykle osoby młode – mówi nasz rozmówca.
„Można nazwać zwykłą spychologią”
Policja w rozmowie z KRK NEWS informowała, iż teren jest monitorowany przez policjantów w cywilu i mundurze. Nasz rozmówca potwierdza tę wersję zdarzeń, jednak zauważa, iż pomimo działającego monitoringu funkcjonariusze zwyczajnie nie reagują.
– Sprawa była zgłaszana do straży miejskiej, bo policja nie chce się tym zajmować. Raz trafiłem po drugiej stronie słuchawki na pana ze straży miejskiej, z którym porozmawiałem konkretnie i przedstawiłem problem. Prosił, żebym dzwonił na 986, kiedy zauważę podejrzane osoby. Tak zrobiłem, jednak osoba odbierająca powiedziała, iż taka osoba musi być złapana na gorącym uczynku. Sytuację, w której pomimo opisania konkretnego ubioru i napisów na ubraniach nie było żadnej reakcji, można nazwać zwykłą spychologią. Ciekawym aspektem jest monitoring. Ten konkretny teren jest obsługiwany przez, przynajmniej z tego, co mi wiadomo, dworzec MDA, dworzec PKP, tunel MPK oraz miasto. Krótko mówiąc, co najmniej trzy podmioty, które obsługują te kilkaset metrów kwadratowych, nie potrafią pomóc służbom w ustaleniu tożsamości złodziei – mówi rozgoryczony informator.
Nie tylko wyłudzenia. Mieszkaniec wskazuje kolejne problemy
Jak podkreśla nasz rozmówca, wyłudzenia pieniędzy to niejedyny problem, z jakim codziennie zmagają się osoby przebywające w rejonie dworca. Okolica ta regularnie staje się miejscem głośnych imprez i libacji z udziałem ludzi będących pod widocznym wpływem alkoholu oraz środków odurzających. Zdaniem mieszkańca najgroźniejsze zjawisko narasta jednak w godzinach popołudniowych i późnowieczornych, gdy podjeżdżają tam ludzie na hulajnogach i rowerach elektrycznych.
– W ten temat policja też nie chce się angażować. Służba Ochrony Kolei powiedziała mi, iż oni nie mają licznika w głowie, straż miejska powiedziała, iż mogą sobie jeździć i o co mi chodzi. Tylko czekać, jak dojdzie do jakiegoś nieszczęścia – mówi jeden z mieszkańców.
Policja apeluje o ostrożność
Przypomnijmy, policja apeluje o ograniczone zaufanie w rejonie Dworca Głównego.
– Apelujemy o zachowanie ostrożności i kierowanie się zasadą ograniczonego zaufania wobec obcych, którzy rzekomo potrzebują pomocy i proszą o przekazanie gotówki, obiecując jej zwrot za pośrednictwem BLIKa lub przelewu. Oszuści manipulują swoimi ofiarami, próbując w ten sposób wzbudzić ich współczucie i wyłudzić gotówkę. Chęć pomocy przypadkowej osobie może narazić pomagającego na utratę choćby znacznej kwoty pieniędzy. Ostrożność należy zachować też podczas wypłat gotówki z bankomatów, sprawdzając, czy w zbyt bliskiej odległości nie znajdują się inne podejrzane osoby. Osoby, które padły ofiarą oszustów, powinny udać się do jednostki policji i złożyć w tej sprawie stosowne zawiadomienie – mówiła dla KRK NEWS Anna Wolak-Gromala z Zespołu Prasowego KMP w Krakowie.
Za tego typu oszustwa grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

1 godzina temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·