Plac zabaw, który miał zachwycać, wywołał burzę. Mieszkańcy Targówka czują się oszukani

1 godzina temu

Ponad 1300 mieszkańców warszawskiego Targówka zagłosowało za stworzeniem nowego placu zabaw na podstawie przedstawionej wcześniej wizualizacji. Projekt miał być jednym z bardziej reprezentacyjnych w tej części dzielnicy. Teraz, gdy inwestycja dobiegła końca, mieszkańcy nie kryją rozczarowania. W sieci porównują wizualizację z finalnym efektem – i różnica jest ogromna.

Fot. Warszawa w Pigułce

Wizualizacja kontra rzeczywistość

Na grafice projektowej widać było nowoczesny teren zabaw z drewnianymi konstrukcjami, dużą zjeżdżalnią, licznymi elementami wspinaczkowymi i naturalnym wykończeniem. Finalnie powstały jednak pojedyncze drewniane bale i proste elementy rozstawione na gołej ziemi. Internauci piszą wprost: projekt i realizacja nie mają ze sobą nic wspólnego.

Wielu zwraca uwagę, iż obiekt wygląda jak niedokończony albo zdemontowany plac zabaw, a nie jak inwestycja wyceniona – według opublikowanych informacji – na około 500 tysięcy złotych.

Falę komentarzy trudno zatrzymać

Pod opublikowanym porównaniem pojawiły się setki komentarzy internautów. Najczęściej powtarza się rozgoryczenie, poczucie zmarnowanych pieniędzy i ironiczne głosy, iż Warszawa widziała już wiele kontrowersyjnych projektów, a ten wpisuje się w „tradycję nietrafionych inwestycji”.

Duża część komentujących wskazuje, iż wizualizacja obiecała zupełnie inny standard wykonania, a mieszkańcy mają prawo czuć się rozczarowani, zwłaszcza iż projekt został wybrany w głosowaniu społecznym.

Dlaczego powstała tak duża różnica?

Na ten moment nie ma oficjalnego wyjaśnienia, skąd tak duże rozbieżności między projektem a finalnym wykonaniem. Mieszkańcy domagają się odpowiedzi, podkreślając, iż wizualizacje są integralną częścią głosowania i budują oczekiwania wobec inwestycji.

Według nieoficjalnych opinii pojawiających się w przestrzeni publicznej, realizacja mogła zostać uproszczona lub okrojona z różnych powodów: oszczędności, problemów wykonawczych lub ograniczeń technicznych. Jednak do czasu publikacji oficjalnego stanowiska to jedynie spekulacje.

Co to oznacza dla mieszkańców

Plac zabaw stoi, ale zamiast euforii budzi frustrację. Mieszkańcy zapowiadają, iż będą domagać się wyjaśnień i ewentualnej korekty projektu. Sprawa gwałtownie stała się jednym z najpopularniejszych tematów lokalnych mediów społecznościowych – i wiele wskazuje na to, iż będzie miała dalszy ciąg.

Nowy plac zabaw na Targówku, wybrany przez mieszkańców i promowany atrakcyjną wizualizacją, okazał się inwestycją, która wzbudziła więcej kontrowersji niż entuzjazmu. Ogromna różnica między projektem a finalnym wykonaniem wywołała falę krytyki i pytań o sposób realizacji zadania.

Idź do oryginalnego materiału