Dziś późnym wieczorem w jednym z nowych, ogrodzonych kompleksów mieszkalnych w Piotrkowie Trybunalskim doszło do interwencji straży pożarnej na trzecim piętrze budynku. Strażacy musieli skorzystać z wozu wyposażonego w wysuwaną drabinę.
Sam dojazd nie był jednak oczywisty. Choć droga wewnętrzna jest prawidłowo oznakowana, znajduje się przy niej tablica „Droga pożarowa – nie zastawiać”, a także znak D-40 „Strefa zamieszkania”, około 20 metrów dalej zaparkowane były dwa samochody, które znacząco utrudniały manewrowanie szerokiego i ciężkiego wozu.
Strażacy zdołali wjechać na teren, ale wyjazd okazał się poważnym problemem. Pojazd ratowniczy przez około 20 minut musiał wycofywać się z najwyższą ostrożnością, aby nie uszkodzić zaparkowanych aut. W sytuacji realnego zagrożenia życia taka przeszkoda mogłaby mieć konsekwencje tragiczne.
Wyjątkową cierpliwością i doświadczeniem musiał wykazać się kierujący samochodem z drabiną funkcjonariusz PSP w Piotrkowie. Foto: Gazeta Trybunalska. Kliknij, aby powiększyć.Zdarzenie pokazuje szerszy problem: oznakowanie istnieje, ale nie jest respektowane. Droga pożarowa to nie sugestia ani uprzejma prośba. To element infrastruktury bezpieczeństwa. Jej blokowanie może uniemożliwić lub opóźnić akcję ratunkową. I nie chodzi jedynie o uliczki osiedlowe, ale na przykład niemal cały teren Starego Miasta.
„Gazeta Trybunalska” wielokrotnie zwracała uwagę na podobne przypadki, wskazując, iż ignorowanie podstawowych zasad bezpieczeństwa jest w Piotrkowie nieustannie bagatelizowane. Tymczasem nie dotyczy to estetyki parkowania ani komfortu kierowców, ale możliwości skutecznego działania służb ratowniczych.
Warto postawić pytanie, czy zarządca terenu, wspólnota mieszkaniowa oraz odpowiednie służby podejmują działania, które zapewniają drożność dróg pożarowych? Odpowiedź brzmi: nie. Najbardziej kuriozalne jest to, iż w bloku mieszka co najmniej jeden funkcjonariusz policji – osoba, która powinna być szczególnie wyczulona na bezpieczeństwo, przynajmniej swoje i swoich bliskich.
Sam znak nie wystarczy, jeżeli nie idzie za nim egzekwowanie przepisów i konsekwentna reakcja mieszkańców. jeżeli dojdzie do tragedii dopiero wtedy pojawi się lament i obudzą się osoby odpowiedzialne.
Komendant policji w Piotrkowie funkcjonariusz Kowalczyk. Foto: KMP Piotrków. Kliknij, aby powiększyć.Komendant Miejski Policji w Piotrkowie, podinspektor Jakub Kowalczyk w odpowiedzi na wezwanie „GT” w sprawie podjęcia skutecznych i niezwłocznych działań w zakresie przeciwdziałania nagminnemu łamaniu przepisów ruchu drogowego na wybranych ulicach miasta dał wyraźnie do zrozumienia, iż ma na głowie ważniejsze sprawy niż nieprawidłowe parkowanie i pomimo wezwania żadna poprawa nie nastąpiła.
„Gazeta Trybunalska” od wielu lat zachęca i motywuje przyzwoitych i empatycznych mieszkańców do reagowania na zagrożenia. Redakcja apeluje, by w takich sytuacjach zawiadamiali policję – zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio, korzystając z narzędzi takich jak Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa. To działanie nie jest obywatelską fanaberią, „donosicielstwem” ale wkładem w bezpieczeństwo własne i współmieszkańców. Hasło „Widzisz – Reagujesz” nic nie straciło na aktualności.
→ (kk)
23.02.2026
• foto: Gazeta Trybunalska
• więcej o bezpieczeństwie w ruchu drogowym: > tutaj

1 miesiąc temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·