Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie odbija się również na portfelach kierowców. W ostatnim czasie na totemach przy stacjach benzynowych w całej Polsce można było zaobserwować skok cen, zwłaszcza w przypadku oleju napędowego. Pierwszy raz od 2022 roku koszt baryłki ropy przekroczył 100 dolarów amerykańskich. W Piotrkowie Trybunalskim o większych cenach paliw mówiło się jednak już wcześniej, a przynajmniej o tym, iż nie są one porównywalne do tych, które widnieją w sąsiednich miastach. Abstrahując jednak od sytuacji na Bliskim Wschodzie, sprawdzamy czym jest tzw. piotrkowska wyspa cenowa. O szczegóły zapytaliśmy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Piotrkowska wyspa cenowa?
Nie raz w mediach społecznościowych pod postami dotyczącymi cen paliw można spotkać się z określeniem „piotrkowska wyspa cenowa”. Chodzi o to, iż kierowcy obserwują, iż w Piotrkowie na stacjach trzeba zapłacić więcej niż w sąsiednim Tomaszowie Mazowieckim czy Bełchatowie. Sprawę tę poruszyła także poprzez interpelację radna Marlena Wężyk-Głowacka.
– Czy miasto prowadzi systematyczny monitoring różnic cen paliw na stacjach działających na terenie Piotrkowa Trybunalskiego w porównaniu z innymi miastami regionu, takimi jak Bełchatów czy Łódź? – napisała radna.
Marlena Wężyk-Głowacka zapytała także, jakie działania są podejmowane, żeby „zachęcić operatorów stacji do uczciwej konkurencji cenowej”? Wówczas piotrkowski magistrat odpowiedział, iż nadzór nad przestrzeganiem zasad uczciwej konkurencji prowadzi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ponadto zgłoszenia od mieszkańców w sprawach ochrony praw konsumentów przekazywane są przez miasto do wspomnianej instytucji. W sprawie zmowy cenowej żadne zawiadomienie jednak nie trafiło. My po więcej informacji na ten temat zgłosiliśmy się do UOKiK-u.
https://trybunalski.pl/wiadomosci/tania-benzyna-u-krola-latino-a-w-piotrkowie-drozyzna-rozwiazaniem-miejska-stacja-paliw/A8kGB7dN0SG0DmbDgTB0W Piotrkowie jest drożej?
Kierowcy zwracają uwagę, iż w Piotrkowie Trybunalskim od lat można zaobserwować zawyżone ceny paliw.
– Wstyd to jest dla miasta, iż temat drożyzny w Piotrkowie w porównaniu do innych sąsiednich miast (nawet na stacjach tych samych sieci) pojawia się od lat i nikt nie zajmuje się tym, żeby to ukrócić, tylko buduje się stację, która ma obniżyć ceny przez niby konkurencyjność – pisze pan Michał.
– Jakoś w innych miastach jest taniej, Piotrków najdroższy. Zmowa cenowa – twierdzi pan Mateusz.
– Nie od dziś widać, iż w Piotrkowie funkcjonuje zmowa cenowa na stacjach paliw. Wystarczy odjechać w którymkolwiek kierunku - Bełchatów, Tomaszów, Koluszki, Łódź i paliwo jest ok. 60 gr tańsze. A w Piotrkowie na każdej stacji identyczne, zawyżone ceny. choćby w centrum Łodzi i po wyjeździe na trasę S8 jest znacznie taniej – mówi pan Przemysław.
Czym jest wspomniana „zmowa cenowa”? Tę kwestię wyjaśnia UOKiK.
– Prezes UOKiK może reagować jedynie w sytuacji, gdy ich wysokość [cen] jest wynikiem nadużywania pozycji dominującej lub zawarcia niedozwolonego porozumienia pomiędzy przedsiębiorcami. Z porozumieniem ograniczającym konkurencję, czyli „zmową” możemy mieć do czynienia jedynie w sytuacji, gdy pomiędzy co najmniej dwoma niezależnymi przedsiębiorcami doszło do uzgodnienia oferowanych cen – mówi Agnieszka Majchrzak z biura prasowego UOKiK.
Jak już wspomnieliśmy, do piotrkowskiego urzędu nie wpłynęło zawiadomienie w takiej sprawie. UOKiK z kolei mówi o zjawisku „naśladownictwa cenowego”.
– Stosowanie wysokich cen przez stacje paliw działające w tej samej okolicy nie jest samo w sobie podstawą do podjęcia interwencji przez Prezesa UOKiK. Wysoka transparentność lokalnych rynków detalicznej sprzedaży paliw sprawia też, iż występuje na nich zjawisko naśladownictwa cenowego – informuje biuro prasowe.
Wygląda więc na to, iż to, co kierowcy odbierają jako porozumienie dystrybutorów, w oczach urzędników jest efektem wysokiej transparentności lokalnego rynku. Stacje błyskawicznie reagują na ruchy konkurencji, „naśladują” lidera cenowego w górę, zamiast walczyć w dół. To z kolei tworzy stabilną barierę cenową. Dla portfeli Piotrkowian oznacza to jednak marne pocieszenie.
UOKiK sprawdza stacje paliw
Zapytaliśmy także o jakość paliw w Piotrkowie i powiecie. Czy kierowcy mogą bezpiecznie tankować?
– W 2025 r. w Piotrkowie Trybunalskim i powiecie piotrkowskim Inspekcja Handlowa przeprowadziła 14 kontroli jakości paliw na stacjach (on i benzyna (13), gaz LPG (1)). Wszystkie pobrane do badań próbki spełniały wymagania jakościowe określone w rozporządzeniu w sprawie wymagań jakościowych dla paliw ciekłych oraz gazu skroplonego (LPG) – przekazuje UOKiK.
Ponadto inspekcja przeprowadziła jedną kontrolę w hurtowni. Pobrana do badań próbka paliwa ciekłego również spełniała wymagania jakościowe. Jakie kary czekają dystrybutorów za wprowadzenie do obrotu paliw niespełniających wymagań jakościowych? Może być to:
- kara grzywny od 50 000 do 500 000 zł (lub kara więzienia do lat 3);
- kara grzywny ulega zaostrzeniu (od 100 000 do 1 000 000 zł) lub kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat,
- jeżeli paliwo stanowi mienie znacznej wartości; w przypadku mniejszej wagi sprawca podlega grzywnie od 10 000 do 25 000 zł;
- za działania nieumyślne przewidziana jest kara grzywny w wysokości od 25 000 do 250 000 zł.
W każdym przypadku, gdy próbka paliwa nie spełnia wymagań jakościowych, Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej kieruje zawiadomienie do adekwatnej miejscowo prokuratury. Następnie po rozpatrzeniu sprawy, karę nakłada sąd. UOKiK dodaje także, iż konsument, który zatankował paliwo złej jakości, może powiadomić o tym poprzez formularz na stronie urzędu, albo zgłosić się do Inspekcji Handlowej.










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·