Zaledwie 3 godzin od zgłoszenia kradzieży samochodu potrzebowali policjanci, aby zatrzymać złodzieja. Okazał się nim 33-latek, ten sam, który 3 dni wcześniej usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem do pojazdu z połowy lipca. Teraz usłyszał zarzut kradzieży pojazdu i decyzją sądu trafił na 3 miesiące do aresztu.
Do 5 lat więzienia grozi mężczyźnie, który w środku nocy ukradł Mitsubishi o wartości 25 tysięcy złotych z prywatnej posesji na Wygodzie. Właściciel zorientował się dopiero nad ranem i od razu powiadomił policjantów z białostockiej dwójki. Mężczyzna dodał, iż pojazd był otwarty, a w stacyjce były kluczyki. Sprawą natychmiast zajęli się policjanci zwalczający przestępstwa przeciwko mieniu z białostockiej komendy. Zaledwie 3 godziny później wpadli na trop złodzieja i zatrzymali go na Warszawskiej tuż po tym, gdy zaparkował skradzionym pojazdem na parkingu wewnątrz osiedla i poszedł do lombardu. Okazał się nim 33-letni Białostoczanin, ten sam, który 3 dni wcześniej został zatrzymany w związku z dokonaną kradzieżą z włamaniem do dwóch pojazdów zaparkowanych w garażu podziemnym z połowy lipca. Po usłyszeniu zarzutu kradzieży z włamaniem w warunkach recydywy wytrzymał zaledwie dwa dni i tym razem nie włamał się, a ukradł samochód. Jak się okazało, mężczyzna kierował skradzionym pojazdem mając ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Dodatkowo nie miał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. 33-latek został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Usłyszał zarzut kradzieży pojazdu w warunkach recydywy. Decyzją sądu trafił na 3 miesiące do aresztu. Mężczyzna odpowie również za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i kierowanie bez uprawnień. Policjanci zbierają dalszy materiał dowodowy, aby przedstawić mężczyźnie dodatkowe zarzuty związane z podobnymi przestępstwami popełnionymi na terenie miasta.
Źródło: KMP Białystok

2 godzin temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·