Pijani w rowie pod Wieruszowem. Interweniowała policjantka po służbie

2 godzin temu

Do groźnego zdarzenia drogowego doszło w miejscowości Mieleszynek (gmina Wieruszów). Pomocy osobom znajdującym się w aucie udzieliła funkcjonariuszka z Sieradza, która przejeżdżała tamtędy w czasie wolnym od służby. Jak się okazało, obaj mężczyźni znajdujący się w pojeździe byli pod wpływem alkoholu.

W sobotę, 4 kwietnia 2026 roku, po godzinie 21:00, sierżant Julia Druszcz z ogniwa patrolowego komendy w Sieradzu zwróciła uwagę na uszkodzonego opla stojącego w przydrożnym rowie. Sytuacja wyglądała poważnie – auto miało pękniętą szybę, wystrzelone poduszki powietrzne, a spod maski zaczął wydobywać się dym.

Policjantka bez wahania ruszyła na pomoc. W środku znajdowało się dwóch mężczyzn, siedzących na miejscu kierowcy oraz pasażera. Obaj byli przytomni, jednak z uwagi na dymienie pojazdu i ryzyko pożaru, zostali sprawnie wydostani na zewnątrz. Podczas interwencji funkcjonariuszka wyczuła od nich silną woń alkoholu. Kontakt słowny z mężczyznami był utrudniony.

Do czasu przyjazdu wezwanych na miejsce służb ratunkowych, policjantka monitorowała stan zdrowia i funkcje życiowe mieszkańców powiatu wieruszowskiego.

– Postawa sierżant Julii Druszcz pokazuje, iż niesienie pomocy i reagowanie na zagrożenia to nie tylko obowiązek służbowy, ale przede wszystkim wynika z odpowiedzialności za życie i bezpieczeństwo innych. Hasło „Pomagamy i chronimy” towarzyszy policjantom każdego dnia – również wtedy, gdy są poza służbą – podkreśla asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka z KPP w Sieradzu.

Seria naruszeń i surowe konsekwencje

Przybyli na miejsce mundurowi z Wieruszowa zatrzymali obu mężczyzn. Jak się okazało, byli to mieszkańcy powiatu wieruszowskiego w wieku 23 i 25 lat. Trafili oni do policyjnego aresztu, a krew pobrana do badań wykaże dokładne stężenie alkoholu w ich organizmach. gwałtownie wyszło na jaw, iż lista przewinień jest znacznie dłuższa niż tylko jazda „na podwójnym gazie”.

  • Brak badań technicznych: Pojazd nie był dopuszczony do ruchu.
  • Brak polisy OC: Informacja o braku ubezpieczenia trafiła już do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG).
  • Zatrzymany dowód rejestracyjny.

Kierowca opla musi liczyć się z bardzo surowymi konsekwencjami. Za spowodowanie kolizji oraz prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat więzienia, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna. Dodatkowo właściciel pojazdu otrzyma dotkliwą karę finansową z UFG za brak obowiązkowego ubezpieczenia.

Policja apeluje o brak obojętności w podobnych sytuacjach. adekwatna reakcja świadków, taka jak w przypadku sierżant Druszcz, może zapobiec tragedii na drodze. Postępowanie w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie.

Idź do oryginalnego materiału