W środę przed sądem w Tarnowie rozpoczął się proces biskupa Andrzeja Jeża – pierwszy w Polsce proces hierarchy kościelnej oskarżonej o niezgłoszenie aktów pedofilskich księży. Biskup jest oskarżony o to, iż nie zawiadomił niezwłocznie organów ścigania o seksualnym wykorzystywaniu nieletnich poniżej 15 roku życia przez dwóch podległych mu księży, mimo iż posiadał wiarygodne informacje. Jeż nie przyznał się do winy.
Sprawa dotyczy księży Stanisława P. i Tomasza K., którzy mieli wykorzystywać seksualnie nieletnich. Według kurii tarnowskiej biskup dowiedział się o czynach Stanisława P. w 2019 roku i wtedy także zawiadomił Dykasterię Nauki Wiary w Watykanie, która zarządziła postępowanie kanoniczne. Do organów ścigania zgłosił sprawę dopiero w sierpniu 2020 roku, po zakończeniu postępowania kanonicznego, które potwierdziło zarzuty. W przypadku Tomasza K. kuria twierdzi, iż biskup zawiadomił prokuraturę niezwłocznie po otrzymaniu informacji pod koniec grudnia 2021 roku.
Prokuratura uważa jednak, iż zawiadomienia były zbyt późne i nie nastąpiły "niezwłocznie", jak wymaga tego prawo obowiązujące od 2017 roku. Śledczy podkreślają, iż Kościół dysponował wiedzą dzięki wewnętrznym postępowaniom. Za niezawiadomienie o takich przestępstwach grozi do trzech lat więzienia.
Ofiara: "Pierwszy akt sprawiedliwości"
Przed salą sądową ktoś z publiczności zapytał biskupa: «Czy Kościół posypie głowę popiołem?» Hierarcha nie zareagował. Proces rozpoczął się symbolicznie w Środę Popielcową, jedno z najważniejszych dni w kalendarzu Kościoła katolickiego.
Lilianna Kupaj, ofiara przemocy seksualnej ze strony innego księdza z diecezji tarnowskiej, gdy miała osiem lat, powiedziała dziennikarzom ze łzami w oczach: «To jest pierwszy akt sprawiedliwości, którego doświadczam». Jej własna sprawa została umorzona przez sąd z powodu przedawnienia.
Droga do procesu
Przez długi czas niepewne było, gdzie i kiedy proces się odbędzie. Sąd w Tarnowie wnioskował o przekazanie sprawy do innej jednostki, argumentując osobistymi znajomościami miejscowych sędziów z oskarżonym. Sąd Najwyższy odrzucił ten wniosek, orzekając, iż osobiste znajomości uzasadniają wyłączenie konkretnych osób, a nie całego sądu. SN podkreślił, iż sądy nie mogą unikać trudnych lub głośnych spraw ze względu na pozycję oskarżonego i muszą orzekać bezstronnie i niezależnie.
Obowiązek zgłaszania seksualnego wykorzystywania nieletnich organom ścigania obowiązuje od 2017 roku. Do innych przestępstw wymagających zawiadomienia należą gwałt, morderstwo, ludobójstwo, pobicie, pozbawienie wolności i szpiegostwo.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

2 godzin temu







English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·