Pieniądze za gotowość dla strażaków OSP. Pomysł Związku z poparciem ponad tysiąca samorządów

4 dni temu

Coraz większe poparcie zyskuje pomysł systemowego finansowania gotowości operacyjnej Ochotniczych Straży Pożarnych. Jednostki miałyby otrzymywać stałe wsparcie z budżetu państwa, a strażacy ratownicy miesięczny ryczałt wzorowany na świadczeniu wypłacanym żołnierzom Wojsk Obrony Terytorialnej.

Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych poparło starania Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP o zmianę modelu finansowania OSP. Stanowisko zostało przyjęte 2 lipca w Nałęczowie w imieniu ponad tysiąca jednostek samorządu terytorialnego.

Samorządowcy oczekują wprowadzenia państwowego finansowania, które pozwoliłoby utrzymywać stałą gotowość operacyjną każdej jednostki OSP. Drugi element propozycji to ryczałt wypłacany strażakom ratownikom, na zasadach podobnych do dodatku za gotowość bojową przysługującego żołnierzom WOT.

Obecnie strażak OSP otrzymuje ekwiwalent przede wszystkim za faktyczny udział w działaniach ratowniczych, akcjach, szkoleniach i ćwiczeniach. Proponowany ryczałt miałby natomiast wynagradzać samą gotowość do działania, a więc dyspozycyjność, utrzymywanie kwalifikacji i możliwość natychmiastowego wyjazdu po ogłoszeniu alarmu.

OPOS argumentuje, iż OSP są jednym z podstawowych elementów bezpieczeństwa mieszkańców i odporności lokalnych wspólnot. Nowy system miałby poprawić dyspozycyjność strażaków, ograniczyć odpływ wyszkolonych ratowników oraz pomóc jednostkom w utrzymywaniu zdolności operacyjnych niezależnie od kondycji finansowej poszczególnych gmin.

Stanowisko przekazano między innymi premierowi, ministrowi spraw wewnętrznych i administracji, prezesowi Zarządu Głównego ZOSP RP oraz Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Nie jest to pierwszy samorządowy głos poparcia dla zmian. W czerwcu podobne stanowisko przyjęło Zgromadzenie Ogólne Śląskiego Związku Gmin i Powiatów. Śląscy samorządowcy zwrócili uwagę, iż obecny system skupia się przede wszystkim na finansowaniu interwencji, zakupów, remontów i modernizacji, natomiast w niewystarczającym stopniu uwzględnia codzienną gotowość operacyjną.

Ich zdaniem brak stabilnego finansowania może prowadzić do spadku dyspozycyjności ochotników i stopniowego osłabiania zdolności operacyjnych jednostek. Problem jest szczególnie widoczny w ciągu dnia, kiedy wielu strażaków pracuje poza miejscem zamieszkania, a część OSP ma trudności ze skompletowaniem obsady samochodu.

O propozycjach Związku OSP RP informowaliśmy już w styczniu. Wśród przedstawionych wówczas pomysłów znalazły się stałe granty dla jednostek na utrzymanie gotowości, przykładowo w wysokości 100 tysięcy złotych rocznie, oraz miesięczne pieniądze dla strażaków ratowników. Jako punkt odniesienia wskazywano rozwiązanie funkcjonujące w Wojskach Obrony Terytorialnej, gdzie żołnierz otrzymuje dodatek za utrzymywanie gotowości bojowej, a osobno należności za dni pełnionej służby.

Na razie nie przedstawiono jednak kompletnego projektu, który określałby wysokość świadczenia dla strażaków, warunki jego otrzymania, minimalną liczbę ćwiczeń lub wyjazdów ani sposób weryfikowania dyspozycyjności. Kwota 100 tysięcy złotych dla jednostki była przykładem przedstawianym przez Związek, a nie zatwierdzoną stawką.

Nowy model oznaczałby istotną zmianę w finansowaniu ochotniczego pożarnictwa. Zgodnie z ustawą o OSP koszty funkcjonowania jednostek są pokrywane między innymi z budżetów samorządów, środków budżetu państwa, wpływów instytucji ubezpieczeniowych, majątku i dochodów własnych OSP oraz darowizn.

W praktyce znaczna część kosztów utrzymania gotowości spoczywa na gminach. Finansują one między innymi paliwo, energię, ubezpieczenia, badania lekarskie, wyposażenie, umundurowanie, remonty, utrzymanie samochodów oraz ekwiwalenty dla strażaków. Możliwości poszczególnych samorządów znacznie się jednak różnią, przez co poziom finansowania jednostek nie jest jednakowy.

OSP otrzymują również dotacje państwowe, jednak są one najczęściej przeznaczane na określone zakupy i zadania. W budżecie państwa na 2026 rok na dotacje dla jednostek ochrony przeciwpożarowej włączonych do KSRG zaplanowano 73 miliony złotych. Ponad 46,8 miliona przeznaczono na wydatki majątkowe, a ponad 26,1 miliona na wydatki bieżące. Pieniądze mogą być wykorzystywane między innymi na sprzęt, wyposażenie i remonty strażnic.

Proponowana zmiana ma więc polegać nie tylko na zwiększeniu puli dotacji, ale przede wszystkim na stworzeniu stałego mechanizmu finansującego utrzymywanie ludzi i jednostek w gotowości. Pieniądze miałyby być dostępne w sposób przewidywalny, a nie wyłącznie w ramach kolejnych naborów, programów zakupowych lub dotacji celowych.

Samorządowcy wskazują, iż rozwiązanie można wprowadzić w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, bez konieczności uchwalania oddzielnej ustawy. To właśnie z tego programu miałyby pochodzić środki na stałe wsparcie jednostek oraz ryczałty dla ratowników.

Kolejnym postulatem jest formalne włączenie strażaków ratowników OSP do korpusu obrony cywilnej. Śląski Związek Gmin i Powiatów zaproponował również wyłączenie tych osób z obowiązków mobilizacyjnych do wojska. Miałoby to zapobiec sytuacji, w której wyszkolony strażak, potrzebny lokalnie do prowadzenia działań ratowniczych i ochrony ludności, otrzyma jednocześnie przydział do realizacji innych zadań.

Dyskusja dotyczy zatem nie tylko dodatkowych pieniędzy, ale również miejsca OSP w systemie bezpieczeństwa państwa. Ochotnicy uczestniczą dziś w zdecydowanej większości rodzajów zdarzeń, od pożarów i wypadków po powodzie, wichury, poszukiwania oraz zabezpieczanie skutków awarii. Jednocześnie pozostają formacją opartą głównie na dobrowolnej dyspozycyjności mieszkańców.

Poparcie OPOS sprawia, iż propozycja przestaje być wyłącznie postulatem władz Związku OSP RP. Za zmianą modelu finansowania opowiedziały się organizacje reprezentujące ponad tysiąc samorządów, czyli podmioty, które w tej chwili ponoszą znaczną część kosztów funkcjonowania jednostek.

Na tym etapie przez cały czas jest to jednak postulat, a nie przyjęte rozwiązanie. Nie ma jeszcze ostatecznych stawek, kryteriów wypłaty ani terminu uruchomienia systemu. Stanowisko samorządów zostało już przekazane rządowi i MSWiA, dlatego kolejnym krokiem powinna być odpowiedź resortu oraz informacja, czy propozycje zostaną uwzględnione w Programie Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej.

Idź do oryginalnego materiału