Petersburg. Kokainowa brama na Bałtyku

1 godzina temu
Sankt Petersburg coraz wyraźniej wyrasta na jeden z najważniejszych punktów ryzyka na mapie kokainowego szlaku z Ameryki Łacińskiej do Eurazji. Nie dlatego, iż jest klasycznym „miastem narkotykowym”, ale dlatego, iż łączy w sobie port, masowy import bananów, chłodniczą logistykę morską, rosyjski rynek wewnętrzny i możliwość dalszego przerzutu w stronę Europy. Kokaina nie przypływa tam osobnym, egzotycznym kanałem. Wchodzi w legalnym handlu – w bananach, rybach, kontenerach chłodniczych i całej infrastrukturze globalnej wymiany towarowej.
Idź do oryginalnego materiału