77-letnia mieszkanka Radzynia Podlaskiego przekazała niemal 4 tysiące złotych osobie, która podawała się za jej córkę. Oszust skontaktował się z kobietą przez komunikator, tłumacząc, iż jego telefon uległ zniszczeniu i potrzebuje pieniędzy na nowy. Seniorka, chcąc pomóc, wykonała przelew.
Oszustwo „na bliską osobę” – jak działa ten proceder?
Metoda oszustwa, której ofiarą padła 77-latka, jest coraz częściej wykorzystywana przez cyberprzestępców. Scenariusz zwykle wygląda podobnie:
- Oszust kontaktuje się przez komunikator, podszywając się pod bliską osobę.
- Tłumaczy, iż stracił dostęp do swojego telefonu, dlatego pisze z innego numeru.
- Prosi o pilne wsparcie finansowe, podając numer konta i prosząc o szybki przelew.
- W niektórych przypadkach żąda także zdjęcia potwierdzenia transakcji.
Tak właśnie było w przypadku seniorki z Radzynia Podlaskiego. Kobieta, nie podejrzewając podstępu, przelała oszustowi blisko 4 tysiące złotych.
Szczęśliwie udało się uniknąć kolejnej straty
Po wykonaniu przelewu seniorka zauważyła, iż numer telefonu jej córki jest przez cały czas aktywny. Skontaktowała się z nią i odkryła, iż padła ofiarą oszustwa.
Tego samego dnia oszust ponownie próbował wyłudzić pieniądze. Tym razem poprosił o wsparcie w wysokości 5 tysięcy złotych na zakup laptopa. Na szczęście kobieta była już czujna i nie dokonała kolejnej transakcji.
Jak uchronić się przed tego typu oszustwami?
Aby uniknąć utraty pieniędzy, warto przestrzegać kilku zasad:
- Zawsze weryfikuj wiadomości – skontaktuj się z bliską osobą innym kanałem (telefonicznie, przez inny komunikator).
- Nie działaj pod wpływem emocji – oszuści liczą na pośpiech i spontaniczne reakcje.
- Nie udostępniaj swoich danych – nigdy nie przesyłaj informacji dotyczących kont bankowych ani kodów autoryzacyjnych.
- Zgłaszaj podejrzane wiadomości – jeżeli otrzymasz taką prośbę, poinformuj o tym policję.
Czy kiedykolwiek spotkałeś się z podobnym oszustwem? Podziel się swoją opinią w komentarzu i ostrzeż innych!