10 lutego 2026 roku francuska policja przeprowadziła szeroko zakrojoną operację w sprawie nielegalnego procederu, którego ofiarą padł Luwr. W wyniku trwającego od 2024 roku śledztwa zatrzymano dziewięć osób, w tym dwóch pracowników muzeów odpowiedzialnych za kasy i kontrolę wejść, kilku chińskich przewodników oraz osobę uznaną za głównego organizatora. Postawiono im zarzuty oszustwa, udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, fałszowania dokumentów, korupcji i prania brudnych pieniędzy. Dochodzenie wciąż trwa, a źródła bliskie prokuraturze sugerują, iż kolejne zatrzymania wydają się bardzo prawdopodobne.
Mechanizm oszustwa, na którego czele stała para chińskich przewodników, był prosty, ale skuteczny. Kupowano pojedynczy bilet, a ten sam kod skanowano wielokrotnie dla różnych osób i kolejnych grup. W efekcie do Luwru wchodziło nielegalnie choćby do 20 grup chińskich turystów dziennie, na co przekupieni pracownicy kas i ochrony przymykali oko. Co więcej, aby uniknąć opłat za licencjonowane oprowadzanie, grupy sztucznie dzielono na mniejsze części. Cały proceder mógł trwać choćby od dekady.
Sprawa wyszła na jaw latem 2024 roku, gdy dyrekcja muzeum została poinformowana, iż nielicencjonowani chińscy przewodnicy usiłowali przekupić pracowników kas, aby wpuszczali wycieczki bez biletów. W wyniku wewnętrznego śledztwa wyszło na jaw, iż rozbieżności między liczbą zwiedzających a rzeczywistymi wpływami ze sprzedaży wstępu realizowane są od dłuższego czasu. W grudniu 2024 roku Luwr złożył więc oficjalne zawiadomienie do prokuratury.
Śledczy zainstalowali monitoring, podsłuchy i przez wiele miesięcy obserwowali sytuację. W efekcie udało im się rozpracować doskonale zorganizowany proceder, czego efektem były zatrzymania. Policja zabezpieczyła przy okazji niemal 1,5 mln euro w gotówce i na kontach bankowych. Część zysków z procederu zainwestowano prawdopodobnie w nieruchomości we Francji i w Dubaju. Śledczy podejrzewają, iż podobny mechanizm działał także w Wersalu, choć dyrekcja pałacu nie komentuje sprawy.
To nie pierwsza taka wpadka w historii Luwru. Wcześniej zdarzały się fałszywe strony internetowe sprzedające nieważne bilety oraz agencje pobierające opłaty za darmowe wejścia. Tym razem zadziwia jednak skala i poziom organizacji procederu. Straty muzeum, dla którego bilety są głównym źródłem dochodów, w wysokości około 100 mln euro rocznie, szacowane są co najmniej na 10 mln.
Kolejny kryzys nie tylko utrudnia funkcjonowanie Luwru, ale nadszarpuje jego wizerunek. Od czasu głośnej kradzieży klejnotów koronnych w październiku 2025 roku muzeum musiało stawić czoła strajkom pracowników, a także problemom technicznym, jak sytuacja z 13 lutego, kiedy w wyniku pęknięcia rury uszkodzony został XIX-wieczny obraz autorstwa Charles’a Meyniera.

7 godzin temu















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·