W Prokuraturze Rejonowej w Zgorzelcu trwa śledztwo przeciwko 42-letniemu mieszkańcowi Lubina, podejrzanemu o oszustwo medtodą "na wnuczka". Lubinianin zgłosił się do starszej pani z powiatu zgorzeleckiego po pieniądze za rzekome zwolnienie jej syna
z więzienia. Według śledczych, Lubinianin nie działał sam. Jego wspólnicy nie zostali jednak dotąd ustaleni. 11 września 2026 roku oszuści skontaktowali się telefonicznie z mieszkanką powiatu zgorzelckiego. Podali się za jej wnuka i synową. Opowiedzieli jej zmyśloną historię, jakoby syn starszej pani spowodował śmiertelny wypadek drogowy i grozi mu więzienie. Aby go uniknąć, muszą przekazać policji 102 tysiące złotych.
Kobieta przygotowała oszczędności. Zgodnie z instrukcją miała je przekazać mężczyźnie wysłanemu przez rzekomego "wnuczka" i "synową". Lubinianin robił w tej szajce za tzw. "odbieraka". Przyszedł do starszej pani po "okup".
- Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Zgorzelcu ustalili, a następnie zatrzymali sprawcę tego przestępstwa - opowiada prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. - Po doprowadzeniu do Prokuratury Rejonowej w Z