Konflikt wokół OSP Janów Podlaski trwa od miesięcy. Do tej pory dotyczył przede wszystkim relacji jednostki z władzami samorządowymi, finansowania, funkcjonowania OSP oraz remizy. Ostatnie wydarzenia powodują jednak, iż sprawa zaczyna mieć zupełnie inny wymiar. W ciągu kilku dni OSP Janów Podlaski nie została zadysponowana do dwóch zdarzeń w swojej okolicy. Drugie z nich trwa w chwili przygotowywania tego materiału.
Pierwsza sytuacja miała miejsce w nocy z 4 na 5 sierpnia w miejscowości Błonie, gdzie doszło do pożaru stodoły. Do działań skierowano kilka zastępów straży pożarnej, jednak wśród nich nie było OSP Janów Podlaski. Według dostępnych informacji jednostka z Janowa znajduje się około 9 kilometrów od miejsca pożaru. Do zdarzenia skierowano natomiast między innymi jednostki z Nowego Pawłowa, Rokitna i Olszyna oraz zastępy Państwowej Straży Pożarnej. Stodoły nie udało się uratować. Obiekt spłonął doszczętnie.

Nie twierdzimy, iż zadysponowanie OSP Janów Podlaski pozwoliłoby uratować budynek. Bez dokładnej analizy przebiegu akcji nie sposób tego stwierdzić. Zasadne jest jednak pytanie, dlaczego znajdująca się bliżej miejsca zdarzenia jednostka nie została zaalarmowana.
W tej sprawie skierowany został już wniosek o udostępnienie informacji publicznej do Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej. Pytania dotyczą między innymi godzin alarmowania, wyjazdu i dotarcia poszczególnych zastępów, kryteriów zastosowanych przy dysponowaniu oraz tego, czy OSP Janów Podlaski pozostawała w tym czasie w gotowości operacyjnej. Oczekujemy również informacji, czy w dokumentacji odnotowano przyczynę niezadysponowania jednostki.
Na tym jednak nie koniec. Dzisiaj doszło do kolejnego zdarzenia. W rejonie Janowa Podlaskiego zderzyło się kilka samochodów. Akcja służb trwa w chwili przygotowywania tego materiału.
Według informacji przekazanych naszej redakcji miejsce wypadku znajduje się około kilometra od remizy OSP Janów Podlaski. Mimo to jednostka ponownie nie została zaalarmowana. Do zdarzenia zadysponowano natomiast między innymi OSP Nowy Pawłów. Z informacji, które otrzymaliśmy, wynika, iż zastęp z Pawłowa wyjechał około osiem minut po alarmowaniu i dotarł na miejsce w zbliżonym czasie do strażaków jadących z Białej Podlaskiej.
Są to informacje napływające do nas w trakcie trwającej akcji, dlatego wymagają jeszcze oficjalnego potwierdzenia. Ze względu na charakter zdarzenia i fakt, iż jest to już drugi podobny przypadek w ciągu kilku dni, zdecydowaliśmy się jednak zająć sprawą natychmiast.
Również w sprawie dzisiejszego wypadku skierujemy pytania do Komendy Miejskiej PSP w Białej Podlaskiej. Będziemy chcieli poznać dokładną chronologię alarmowania, wyjazdu i przybycia poszczególnych zastępów oraz przede wszystkim przyczynę niezadysponowania OSP Janów Podlaski do zdarzenia znajdującego się tak blisko jej remizy.
Na tym etapie nie przesądzamy, iż doszło do błędu przy dysponowaniu. o ile jednak potwierdzi się, iż OSP Janów Podlaski była gotowa do natychmiastowego wyjazdu, pojawia się oczywiste pytanie, dlaczego nie została zaalarmowana i z jakiego powodu skierowano jednostkę znajdującą się dalej.
To szczególnie istotne w kontekście trwającego od miesięcy konfliktu wokół OSP Janów Podlaski. Do tej pory można było traktować go jako spór dotyczący sposobu funkcjonowania jednostki, jej władz, relacji z samorządem czy korzystania z remizy. W momencie, kiedy pojawiają się kolejne przypadki niezadysponowania jednostki do zdarzeń w jej najbliższej okolicy, trzeba postawić pytanie, czy konflikt zaczyna mieć również wpływ na funkcjonowanie systemu ratowniczego.
W przypadku pożaru czy wypadku drogowego czas dotarcia pierwszych ratowników może mieć znaczenie dla zdrowia i życia ludzi oraz rozmiaru powstałych strat. Dlatego kwestia tego, dlaczego jedna z najbardziej aktywnych i doświadczonych jednostek w gminie nie jest alarmowana do zdarzeń znajdujących się kilka kilometrów, a w dzisiejszym przypadku według przekazanych nam informacji około kilometra od remizy, wymaga jasnego wyjaśnienia.
Sprawę OSP Janów Podlaski analizujemy od dłuższego czasu. Niedawno odbyliśmy ponad dwugodzinne spotkanie online z burmistrzem Janowa Podlaskiego, przedstawicielami urzędu oraz przedstawicielami innych jednostek OSP z terenu gminy. Wysłuchaliśmy również drugiej strony konfliktu, która przedstawiła swoje stanowisko oraz szereg zastrzeżeń dotyczących funkcjonowania OSP Janów Podlaski.
Podczas spotkania zapowiedziano przekazanie redakcji dokumentów dotyczących przedstawionych nam kwestii. Czekamy na te materiały. Po ich otrzymaniu i analizie przedstawimy szerzej stanowisko władz Janowa Podlaskiego i odniesiemy je do zgromadzonej dokumentacji.
Sprawa jest rozwojowa. Do obu przypadków niezadysponowania OSP Janów Podlaski wrócimy po uzyskaniu oficjalnych informacji z Państwowej Straży Pożarnej.

1 godzina temu








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·