Oślepiony kierowca volkswagena wjechał w tył rolniczej przyczepy w Borowie [ZDJĘCIA]

1 godzina temu
21 października tuż po godzinie 19:00 kierujący ciągnikiem rolniczym marki Ursus z przyczepą oraz jadący za nim Volkswagen poruszali się w tym samym kierunku – od Krasnegostawu w stronę Żółkiewki.W pewnym momencie traktorzysta postanowił ułatwić przejazd pojazdom ciężarowym nadjeżdżającym z przeciwnego kierunku. Zjechał na pobocze i zatrzymał swój pojazd. Niestety, jadący za nim 71-letni kierowca Volkswagena nie zauważył tego manewru i uderzył przodem auta w tył rolniczej przyczepy.Jak wynika z relacji starszego mężczyzny, został on na ułamek sekundy oślepiony przez światła reflektorów pojazdów jadących z naprzeciwka. Miejsce, w którym doszło do kolizji, nie było oświetlone ulicznymi latarniami. Funkcjonariusze potwierdzili jednak, iż zarówno ciągnik rolniczy, jak i przyczepa posiadały włączone, prawidłowe oświetlenie.Wizyta w szpitalu i zatrzymane dowodyBadanie alkomatem wykazało, iż obaj kierujący byli trzeźwi. Kierowca Ursusa nie odniósł żadnych obrażeń. Z kolei 71-latek z osobówki musiał zostać przewieziony do szpitala w Krasnymstawie. Po przeprowadzeniu szczegółowych badań okazało się na szczęście, iż skończyło się na strachu i mężczyzna nie doznał poważnych urazów.Siła uderzenia była jednak na tyle duża, iż oba pojazdy zostały uszkodzone w stopniu uniemożliwiającym dalszą jazdę. Pracujący na miejscu policjanci zatrzymali ich dowody rejestracyjne.Apel o ostrożnośćW związku z coraz trudniejszymi warunkami pogodowymi i gwałtownie zapadającym zmrokiem, mundurowi przypominają o zasadach bezpiecznej jazdy.– Apelujemy o ostrożność na drodze! Jesienią, gdy gwałtownie zapada zmrok, a warunki na drodze bywają trudne, szczególnie ważne jest dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Pamiętajmy, aby zachować bezpieczny odstęp od poprzedzającego pojazdu i uważnie obserwować drogę. choćby chwila nieuwagi może doprowadzić do niebezpiecznego zdarzenia – przekazuje podkomisarz Anna Chuszcza, rzeczniczka prasowa krasnostawskich policjantów.Czytaj też:
Idź do oryginalnego materiału