Osiem wyroków i cztery dożywotnie zakazy to za mało. Recydywista z Pasłęka trafił do aresztu

elblag24.pl 5 godzin temu

Prokuratura Rejonowa w Elblągu prowadzi śledztwo przeciwko 54-letniemu mieszkańcowi Pasłęka, Janowi K., który po raz kolejny drastycznie złamał przepisy ruchu drogowego. Mężczyzna, mimo bogatej przeszłości przestępczej i obowiązujących go czterech dożywotnich zakazów prowadzenia pojazdów, po raz kolejny usiadł za kierownicą – i to w stanie znacznej nietrzeźwości. Decyzją sądu podejrzany trafił do tymczasowego aresztu.

Recydywa i kompletnie lekceważenie prawa

Jak wynika z aktualnych danych o karalności, Jan K. był już ośmiokrotnie skazywany za kierowanie pojazdami w stanie nietrzeźwości oraz łamanie sądowych zakazów. W więzieniu spędził już sporo czasu – po raz ostatni odbywał karę więzienia od stycznia do kwietnia 2025 roku.

To jednak nie powstrzymało go przed popełnieniem kolejnych przestępstw.

24 sierpnia 2026 r. w Pasłęku został zatrzymany do kontroli przez policjantów, kierując dostawczym Peugeotem Boxerem. Badanie wykazało 1,13 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu (około 2,37 promila). Mężczyzna prowadził auto mimo czterech aktywnych, dożywotnich zakazów i w warunkach powrotu do przestępstwa (recydywy). Usłyszał zarzut z art. 178a § 1 i 4 kk w zw. z art. 64 § 1 kk.

4 października 2026 r. w Pasłęku – zaledwie kilka tygodni później, w trakcie toczącego się już postępowania – Jan K. ponownie wsiadł za kółko, tym razem samochodu osobowego Peugeot 407. Dzień później prokurator uzupełnił postanowienie o przedstawieniu zarzutów o kolejny czyn z art. 244 kk (złamanie zakazu sądowego).

Wniosek o areszt i groźba surowej kary

Biorąc pod uwagę nagminne łamanie prawa oraz fakt popełnienia kolejnego przestępstwa w trakcie trwającego dochodzenia, Prokuratura Rejonowa w Elblągu skierowała do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

Sąd Rejonowy w Elblągu w pełni podzielił argumentację śledczych i postanowieniem z 6 października 2026 roku aresztował Jana K. na okres 2 miesięcy – do 3 grudnia 2026 roku.

Zarzucane podejrzanemu czyny zagrożone są karą do 5 lat pozbawienia wolności. Z uwagi jednak na działanie w warunkach recydywy sąd przy wymiarze kary może zwiększyć górną granicę o połowę. Janowi K. grozi zatem nawet do 7 lat i 6 miesięcy więzienia.

Konfiskata obu pojazdów

To jednak nie koniec konsekwencji finansowych i majątkowych dla nieodpowiedzialnego kierowcy. Śledczy ustalili, iż Jan K. był właścicielem obu pojazdów, którymi poruszał się w sierpniu i październiku.

Prokurator wydał postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym Peugeota Boxera oraz Peugeota 407. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, w przypadku skazania za jazdę pod wpływem alkoholu w warunkach recydywy, sąd obligatoryjnie orzeka przepadek pojazdów mechanicznych prowadzonych przez sprawcę.

Idź do oryginalnego materiału