Osadzeni poszli na ryby, czy to dobry pomysł na odbywanie kary?

1 godzina temu
Zdjęcie: osa


Wędkowanie, spacer po lesie i relaks nad wodą. Brzmi jak opis weekendowego wypoczynku. To jednak forma spędzania czasu przez osadzonych w Zakładzie Karnym.

Zgodnie z komunikatem Zakładu Karnego w Zarębie uczestnicy programu readaptacyjnego „Wycieczki krajoznawczo-wędkarskie”, 21 sierpnia wybrali się na jedno z wyrobisk należących do zakładu. Wyjście miało charakter krajoznawczo-rekreacyjny, a jego głównymi elementami były spacer po leśnych drogach oraz wędkowanie.

– Wyjście miało charakter krajoznawczo-rekreacyjny, a jego głównym elementem było wspólne spędzenie czasu w świeżym powietrzu oraz wędkowanie. Skazani mieli możliwość oderwania się od codziennej rutyny, obcowania z przyrodą i spokojnego wypoczynku nad wodą. Sama wycieczka, kontakt z naturalnym otoczeniem oraz czas poświęcony wędkarstwu przyniosły uczestnikom wyraźne rozluźnienie i pozwoliły na pozytywne odreagowanie codziennych napięć. – tłumaczy mł. chor. Damian Kościen z ZK w Zarębie.

Na zdjęciach opublikowanych przez Służbę Więzienną widać uczestników przemierzających las a następnie siedzących na pomostach z wędkami.

Odbywanie kary czy wypoczynek? To pytanie regularnie powraca przy tego typu komunikatach. Służba Więzienna argumentuje, iż tego rodzaju zajęcia uczą konstruktywnego organizowania czasu wolnego, rozwijają zainteresowania, pomagają w funkcjonowaniu w grupie i pozwalają radzić sobie ze stresem.

– Pobyt nad wodą stworzył również sprzyjające warunki do rozmów i budowania pozytywnych relacji. W atmosferze spokoju i wzajemnej życzliwości uczestnicy chętnie podejmowali rozmowy na różnorodne tematy, otwierając się na dialog i dzieląc własnymi spostrzeżeniami oraz doświadczeniami. Tego rodzaju naturalne sytuacje mają szczególne znaczenie w pracy wychowawczej i resocjalizacyjnej, ponieważ umożliwiają lepsze poznanie uczestników, ich potrzeb oraz sposobu postrzegania otaczającej rzeczywistości. – podkreśla funkcjonariusz Służby Więziennej.

Trudno kwestionować samą ideę resocjalizacji. Osoba, która ma po odbyciu kary wrócić do społeczeństwa, powinna mieć możliwość nauczenia się funkcjonowania bez przemocy, uzależnień czy zachowań prowadzących ponownie do konfliktu z prawem. Pytanie dotyczy jednak proporcji i tego, jakie aktywności powinny być finansowane oraz organizowane w ramach odbywania kary. Bo czy każdą formę rekreacji można uzasadnić resocjalizacją?

Kto za to płaci? To pytanie może być dla części odbiorców bardziej niewygodne niż sama informacja o wędkowaniu.

Osadzeni odbywają karę pozbawienia wolności, podczas gdy osoby pracujące, płacące podatki i utrzymujące własne rodziny często nie mają możliwości pozwolić sobie na zorganizowany dzień nad wodą. Tymczasem zakład karny organizuje dla swoich podopiecznych wyjście na teren wyrobiska, zapewnia opiekę wychowawców i realizuje program, którego elementem jest rekreacja. Oczywiście nie oznacza to, iż osadzeni mają być pozbawieni każdej aktywności. Resocjalizacja wymaga pracy, edukacji, terapii, sportu czy kontaktu ze światem zewnętrznym. Jednak im bardziej dana aktywność przypomina zwyczajny wypoczynek, tym bardziej zasadne staje się pytanie o jej rzeczywistą wartość wychowawczą.

Zakład Karny w Zarębie podkreśla, iż podczas wyjścia ważne były także rozmowy i budowanie relacji. W spokojnym otoczeniu uczestnicy mieli rozmawiać o swoich doświadczeniach, potrzebach i sposobie postrzegania rzeczywistości.

– Szczególnie ważne jest ukazywanie skazanym, iż czas wolny może być spędzany w sposób wartościowy, bezpieczny i dający satysfakcję. Kontakt z naturą pozwala na chwilę dystansu od codziennych problemów, uczy cierpliwości, opanowania i odpowiedzialności, a jednocześnie sprzyja refleksji nad własnym postępowaniem i przyszłością. Takie doświadczenia mogą w przyszłości stanowić inspirację do poszukiwania pozytywnych zainteresowań oraz zdrowych sposobów radzenia sobie z trudnymi emocjami i napięciem. – podkreśla mł. chor. Damian Kościen.

W całej dyskusji łatwo zgubić podstawową rzecz: pozbawienie wolności jest karą. Nie oznacza to oczywiście, iż człowiek odbywający karę powinien być traktowany w sposób nieludzki albo pozbawiony możliwości poprawy. Wręcz przeciwnie. System penitencjarny ma również przygotowywać do powrotu do społeczeństwa.

– Realizowane zajęcia pokazują, iż proces resocjalizacji to nie tylko oddziaływania prowadzone w warunkach instytucjonalnych, ale również praktyczne uczenie konstruktywnego funkcjonowania poprzez doświadczenie. Wspólne wyjścia, aktywność na świeżym powietrzu, spacery po lesie czy wędkarstwo mogą stanowić istotny element kształtowania postaw sprzyjających przyszłej readaptacji społecznej. – wskazuje funkcjonariusz SW.

Co o tym sądzicie?

Idź do oryginalnego materiału