Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami poinformowało, iż zatrzymany został człowiek, który wyrządził ogromną krzywdę Marcysiowi.
Historia Marcysia zaczęła się w Ogrodzie Kasztanowym, niedaleko Dworca Głównego w Krakowie. To tam pani Julia zauważyła skulone pod krzakiem, skatowane zwierzę. To, co zastali inspektorzy, wstrząsnęło choćby najbardziej doświadczonymi pracownikami schroniska.
Królik miał odcięte uszy, głęboką ranę na grzbiecie, liczne złamania i zwichnięcia. Był skrajnie wychudzony i przerażony. Pomimo starań pracowników KTOZ-u, musiał przejść amputacje tylnych łapek ze względu na postępującą martwice. Mimo to, gwałtownie okazało się, iż zwierzak ma ogromną wolę życia, co poskutkowało znalezieniem nowego domu.
Równocześnie zgłosił się także darczyńca, który zaoferował 10 tys. zł za pomoc w znalezieniu osoby, która skatowała zwierzę. Na razie nie wiadomo, czy ta kwota pomogła, ale wiele wskazuje, iż niedługo oprawcę dosięgnie sprawiedliwość. – Uwaga! Oprawca Marcysia zatrzymany – poinformowało KTOZ, ale na razie nie podano więcej informacji.

2 godzin temu







English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·