Okradał własnego pracodawcę. 41-latek z Raszyna wpadł w ręce policji

9 godzin temu

Mężczyzna usłyszał zarzuty i przyznał się do winy, jednak o tym, dlaczego zdecydował się na okradanie firmy, chce opowiedzieć dopiero na sali sądowej.

Proceder w cieniu codziennych obowiązków

Do Komisariatu Policji w Raszynie zgłosił się właściciel jednego z lokalnych magazynów, który zorientował się, iż z firmy znikają wartościowe przedmioty. Kryminalni gwałtownie wpadli na trop sprawcy. Okazał się nim 41-letni pracownik tego przedsiębiorstwa.

  • Metoda działania: Mężczyzna wykorzystywał fakt, iż miał swobodny dostęp do towaru podczas wykonywania swoich codziennych obowiązków służbowych. Sukcesywnie wynosił rzeczy z magazynu.

  • Droga do lombardu: Skradzione przedmioty wywoził do Warszawy, gdzie zastawiał je w lombardzie. Aby sfinalizować transakcje, składał fałszywe oświadczenia, iż jest prawnym właścicielem przynoszonego towaru.

Bilans strat: Wartość skradzionego mienia oszacowano na ponad 30 000 złotych. Złodziej-pracownik w lombardzie zdołał „zarobić” na czysto blisko 12 000 złotych.

Zarzuty, utrata pracy i proces sądowy

Dzięki zebranym dowodom policjanci zatrzymali 41-latka. Mężczyzna usłyszał dwa poważne zarzuty:

  1. Kradzieży mienia należącego do pracodawcy.

  2. Oszustwa (doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem właściciela lombardu poprzez wprowadzenie go w błąd co do własności zastawianych rzeczy).

Podczas przesłuchania podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów, jednak odmówił wyjaśnienia policjantom motywów swojej decyzji – zapowiedział, iż przedstawi je dopiero przed sądem. Na ten moment jego decyzje kosztowały go utratę stałego źródła dochodu.

Postępowanie w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Raszynie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie. Mężczyźnie grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału