Policjanci otrzymali zgłoszenie, iż mężczyzna podszedł do grupy spacerujących dzieci z przedszkola, odepchnął opiekunkę i zabrał swoją 4-letnią córkę. Według zgłoszenia 44-latek miał ograniczoną władzę rodzicielską i z córką mógł widywać się tylko podczas obecności kuratora. Następnie mężczyzna udał się do miejsca zamieszkania i zamknął się w mieszkaniu wraz z dzieckiem, nie odpowiadając na wołania i pukanie opiekunek. Gdy policjanci chcieli wejść do mieszkania przez okno – ruszył na nich z siekierą. Dzięki sprawnej interwencji policjantów i strażaków nie doszło do tragedii.