Ojciec mordercy z Tumbler Ridge: Nie dano mi możliwości uczestniczenia w jego wychowaniu

bejsment.com 1 godzina temu

Ojciec sprawcy strzelaniny w Tumbler Ridge w Kolumbii Brytyjskiej wydał oświadczenie po śmiertelnej strzelaninie, która wstrząsnęła małą społecznością w tym tygodniu.

„Są chwile, gdy słowa wydają się zbyt słabe, by wyrazić smutek, który wspólnie dźwigamy. To, co się wydarzyło, pozostawiło ból w sercu naszego miasta, który gwałtownie nie zniknie. W miejscu, gdzie znamy się po imieniu, gdzie mijamy się w sklepie spożywczym i spotykamy na tych samych lokalnych wydarzeniach, ta strata jest dla nas wszystkich głęboko osobista” – powiedział Justin VanRootselaar.

Rodzinom, które straciły bliskich, i wszystkim osobom dotkniętym tym bezsensownym i niewybaczalnym aktem przemocy składam najszczersze kondolencje. Nie potrafię sobie wyobrazić głębi Waszego żalu. Proszę, wiedzcie, iż jesteście w moich myślach i modlitwach, i iż dzielę głęboki smutek, który ogarnął naszą społeczność.

Jako biologiczny ojciec osoby odpowiedzialnej za tę zbrodnię, odczuwam smutek, który trudno opisać słowami. Byłem w separacji z Jessem Strangiem i nie byłem częścią jego życia. Jego matka od początku odrzucała moje zaangażowanie i nie dano mi możliwości uczestniczenia w jego wychowaniu. Jesse nigdy nie używał nazwiska VanRootselaar. Choć ten dystans jest rzeczywistością naszej relacji, nie umniejsza on bólu, jaki odczuwam z powodu cierpienia zadanego niewinnym ludziom i miastu, które nazywamy domem.

„To czas na współczucie, na wzajemne wsparcie i trzymanie się razem, a także na pomoc rodzinom, które opłakują tak niewyobrażalną stratę.

„Szanując Wasz żal, z szacunkiem prosimy o uszanowanie również naszego. Nie będzie dalszych oświadczeń”.

Oświadczenie to pojawiło się po tym, jak na jaw wyszły nowe informacje o 18-letnim strzelcu.

Policja konna Kolumbii Brytyjskiej potwierdziła, iż ​​w domu 18-letniego Jessego Van Rootselaara odbyło się wiele wizyt policyjnych z powodu obaw o jego zdrowie psychiczne i możliwość samookaleczenia.

Komendant wydziału policji, Dwayne McDonald, dowódca policji w Kolumbii Brytyjskiej, poinformował, iż nastolatek miał również pewne interakcje z policją.

„Policja interweniowała już w tym domu kilka lat temu i na podstawie kodeksu karnego skonfiskowano tam broń palną” – powiedział.

„Mogę powiedzieć, iż później prawowity właściciel tej broni palnej wystąpił z wnioskiem o jej zwrot i tak się stało”.

Nie wiadomo, kto był właścicielem broni, dlaczego została ona skonfiskowana i dlaczego została zwrócona.

Idź do oryginalnego materiału