Podczas pościgu za oszustem w centrum Białegostoku jeden z policjantów strzelił w powietrze z broni palnej. - Wokoło było dużo ludzi, matki z dziećmi, inni przechodnie, jeżdżące samochody i autobusy. Gdyby się poślizgnął, mógłby kogoś przypadkiem zabić - zwraca uwagę sygnalista, który poinformował nas o tym zdarzeniu. Czy policjant musiał strzelać?