Odszkodowania dla imigrantów: 500 000 funtów za konfiskatę telefonów.

dzikizachod.eu 1 dzień temu

Czy wyobrażasz sobie sytuację, w której państwo płaci ci ogromne pieniądze za to, iż zabrało ci telefon podczas nielegalnego przekraczania granicy? To nie jest scenariusz filmu, ale rzeczywistość w Wielkiej Brytanii. Odszkodowania dla imigrantów stały się faktem, a brytyjski podatnik musi pokryć te koszty. Sąd orzekł, iż działania urzędników naruszyły prawa człowieka. W rezultacie, setki tysięcy funtów trafią do osób, które przypłynęły na wyspy pontonami. Sprawa ta wywołuje ogromne kontrowersje, ponieważ dotyczy bezpieczeństwa granic i prywatności.

Masowa konfiskata uznana za nielegalną

Wszystko zaczęło się w 2020 roku. Wtedy to brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (Home Office) wprowadziło rygorystyczną politykę. Służby graniczne otrzymywały polecenia, aby odbierać telefony wszystkim osobom przybywającym na małych łodziach. Celem było pobranie danych, które miały pomóc w walce z przemytnikami ludzi. Jednakże Sąd Najwyższy uznał, iż była to tak zwana „polityka ogólna”. Oznacza to, iż telefony zabierano każdemu, bez indywidualnej oceny ryzyka. Sędziowie stwierdzili, iż takie działanie naruszało przepisy o ochronie danych. Ponadto, naruszało ono Artykuł 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Odszkodowania dla imigrantów idą w tysiące

Skutki prawne tej decyzji są kosztowne. w tej chwili media donoszą, iż ponad 70 migrantów otrzyma rekompensatę finansową. Łączna kwota, którą wydadzą na ten cel podatnicy, może wynieść aż 500 000 funtów. Suma ta obejmuje zarówno same wypłaty, jak i koszty prawne. Średnia kwota odszkodowania dla imigrantów wynosi około 6500 funtów na osobę. Jest to równowartość ponad 33 tysięcy złotych. Pieniądze te są wypłacane za „cierpienie psychiczne” spowodowane utratą kontaktu z bliskimi. Warto zaznaczyć, iż wielu z tych migrantów nie odzyskało swoich urządzeń przez wiele miesięcy.

Polityczna burza na wyspach

Decyzja o wypłatach wywołała wściekłość wśród wielu polityków i obywateli. Krytycy wskazują, iż system prawny chroni osoby łamiące prawo, zamiast dbać o interes państwa. Były minister do spraw imigracji nazwał tę sytuację farsą. Jego zdaniem, prawa człowieka są nadużywane, aby paraliżować działania służb granicznych. Z drugiej strony, prawnicy reprezentujący azylantów uważają wyrok za sprawiedliwy. Argumentują oni, iż choćby osoby przekraczające granicę nielegalnie mają prawo do prywatności. Niemniej jednak, sprawa ta pokazuje ogromną lukę w brytyjskim systemie.

Czy to dopiero początek pozwów?

Eksperci obawiają się, iż to dopiero wierzchołek góry lodowej. W tamtym okresie skonfiskowano bowiem tysiące telefonów. jeżeli odszkodowania dla imigrantów zostaną przyznane kolejnym grupom, koszty mogą wzrosnąć lawinowo. Rząd Wielkiej Brytanii przyznał się do błędu, co otwiera drogę do kolejnych roszczeń. Sytuacja ta stawia pod znakiem zapytania skuteczność obecnych metod kontroli granic. Dlatego też niezbędne są zmiany w prawie, które pogodzą bezpieczeństwo z prawami jednostki.

Fakty w pigułce

  • Wyrok sądu: Brytyjski Sąd Najwyższy uznał masową konfiskatę telefonów od azylantów za nielegalną.
  • Przyczyna: Polityka „blanket policy” (odbieranie telefonów każdemu) naruszyła prawa człowieka i przepisy RODO.
  • Kwoty: Łączny koszt odszkodowań i opłat prawnych szacuje się na 500 000 funtów.
  • Indywidualna wypłata: Średnie odszkodowania dla imigrantów wynoszą około 6500 funtów na osobę.
  • Skala: Sprawa dotyczy w tej chwili grupy ponad 70 osób, które przybyły do UK w 2020 roku.
  • Konsekwencje: Istnieje ryzyko, iż setki kolejnych migrantów złożą podobne pozwy przeciwko rządowi.

Źródło: https://www.dailymail.co.uk/news/article-15562963/More-70-boat-migrants-awarded-compensation-totalling-500-000-phones-seized-human-rights-brached.html

Idź do oryginalnego materiału