W styczniu 2026 roku nasze telefony są bombardowane przez boty, telemarketerów i oszustów próbujących wyłudzić dane „na wnuczka” czy „na pracownika banku”. Naturalnym odruchem każdego z nas stało się odrzucanie połączeń z nieznanych numerów lub rzucanie słuchawką, gdy słyszymy słowo „ankieta”. Ta ostrożność jest chwalebna, ale ma jeden niebezpieczny wyjątek. jeżeli po drugiej stronie znajduje się prawdziwy ankieter Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), a Ty odmówisz udzielenia informacji, popełniasz wykroczenie. Polskie prawo statystyczne jest w tej kwestii bezwzględne, a kary finansowe za „brak czasu” mogą skutecznie uszczuplić domowy budżet. Warto wiedzieć, jak odróżnić urzędnika od naciągacza i dlaczego RODO w starciu ze statystyką publiczną nie ma żadnych szans.

Fot. Warszawa w Pigułce
Wielu Polaków żyje w przekonaniu, iż obowiązkowy jest tylko Narodowy Spis Powszechny, który odbywa się raz na 10 lat (ostatni był w 2021 roku, kolejny czeka nas w 2031). To błędne założenie. Statystyka publiczna pracuje non-stop, każdego roku realizując dziesiątki badań ankietowych na reprezentatywnych próbach ludności. Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL), Kondycja Gospodarstw Domowych, Uczestnictwo w podróżach czy wykorzystanie technologii informacyjnych – to tylko niektóre z nich. jeżeli Twój adres lub numer telefonu został wylosowany do badania, udział w nim staje się Twoim urzędowym obowiązkiem, a nie dobrowolną przysługą dla państwa.
To nie jest prośba, to nakaz ustawowy
Fundamentem prawnym, który wiąże ręce obywatelom niechętnym do zwierzeń, jest Ustawa o statystyce publicznej. Artykuł 30 tej ustawy stanowi, iż podmioty gospodarki narodowej oraz osoby fizyczne są obowiązane do udzielania i przekazywania danych statystycznych. Choć ustawa rozróżnia badania na „obowiązkowe” i „dobrowolne”, to większość kluczowych badań realizowanych przez GUS ma status obowiązkowych na mocy corocznego Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie programu badań statystycznych statystyki publicznej.
Co to oznacza w praktyce? jeżeli ankieter dzwoni do Ciebie w ramach badania, które w rozporządzeniu na rok 2026 ma status „obowiązkowe”, nie masz prawa odmówić. Nie działa tu argument „nie mam czasu”, „nie interesuje mnie to” ani „to moja prywatna sprawa”. Państwo wychodzi z założenia, iż aby skutecznie zarządzać gospodarką, służbą zdrowia czy edukacją, musi posiadać rzetelne dane o sytuacji obywateli. Odmowa współpracy jest traktowana jako sabotaż tego procesu.
Wylosowali mnie? Dlaczego ja?
Często słyszy się pytanie: „Skąd GUS ma mój numer?”. Odpowiedź jest prosta: z operatów losowania. GUS ma dostęp do rejestrów państwowych (PESEL, rejestry podatkowe, ewidencje gruntów), z których losuje próbę do konkretnego badania. To swoista „loteria”, w której nagrodą jest… konieczność poświęcenia 20 minut na rozmowę.
Jeśli zostałeś wylosowany, nie możesz scedować tego obowiązku na sąsiada. Ankieterzy szukają konkretnych gospodarstw domowych lub osób o określonych cechach demograficznych. Co ważne, w 2026 roku badania realizowane są trzema metodami:
- CAWI (Computer Assisted Web Interview): Samodzielne wypełnienie ankiety przez Internet (najwygodniejsza opcja).
- CATI (Computer Assisted Telephone Interview): Wywiad telefoniczny z ankieterem.
- CAPI (Computer Assisted Personal Interview): Wizyta ankietera w Twoim domu (rzadsza, ale wciąż stosowana, zwłaszcza na terenach wiejskich).
Cennik kar: 5000 złotych za milczenie, więzienie za kłamstwo
Ignorowanie prób kontaktu ze strony ankietera może skończyć się skierowaniem sprawy do sądu. Ustawa przewiduje dwa rodzaje sankcji, w zależności od tego, co zrobisz:
- Odmowa udzielenia informacji (Art. 57): „Kto wbrew obowiązkowi odmawia wykonania obowiązku statystycznego albo udzielenia informacji w spisie powszechnym lub innym badaniu statystycznym, podlega karze grzywny”. Grzywna ta może wynieść choćby 5000 złotych. W praktyce sądy rzadko orzekają górną granicę przy pierwszym wykroczeniu, ale kilkaset złotych mandatu to standardowa procedura „dyscyplinująca”.
- Podanie nieprawdziwych danych (Art. 56): To znacznie poważniejsze przewinienie. „Kto wbrew obowiązkowi przekazuje dane statystyczne niezgodne ze stanem faktycznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo więzienia do lat 2”. Tak, za kłamstwo w ankiecie GUS (np. zaniżenie dochodów, ukrycie faktu pracy, podanie fałszywej liczby domowników) teoretycznie można trafić do więzienia. Jest to przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów.
Pamiętaj też, iż przekazanie danych po terminie (Art. 58) również jest karalne grzywną. jeżeli ankieter wyznaczył termin na wypełnienie formularza online, a Ty go przegapisz – narażasz się na sankcje.
RODO nie jest tarczą – statystyka stoi wyżej
Najczęstszą linią obrony „świadomych” obywateli jest powoływanie się na RODO i ochronę danych osobowych. „Nie wyrażam zgody na przetwarzanie moich danych” – słyszą często ankieterzy. W tym przypadku jest to formułka całkowicie nieskuteczna.
RODO przewiduje wyjątki od konieczności uzyskania zgody, a jednym z nich jest przetwarzanie danych niezbędne do wykonania zadania realizowanego w interesie publicznym lub w ramach sprawowania władzy publicznej. Statystyka publiczna idealnie wpisuje się w ten wyjątek. GUS nie potrzebuje Twojej zgody na przetwarzanie danych, bo upoważnia go do tego ustawa. Co więcej, dane zbierane przez statystykę podlegają tzw. tajemnicy statystycznej. Jest to ochrona silniejsza niż tajemnica lekarska czy adwokacka. Dane jednostkowe (dotyczące konkretnego Kowalskiego) są anonimizowane i nie mogą być udostępniane nikomu – ani urzędowi skarbowemu, ani policji, ani sądom. Służą tylko do tworzenia zbiorczych zestawień (np. „W woj. mazowieckim bezrobocie wynosi 5%”).
Oszust czy urzędnik? Jak nie dać się naciąć?
W 2026 roku, przy pladze cyberprzestępczości, obawa przed podawaniem danych przez telefon jest uzasadniona. Oszuści mogą podszywać się pod ankieterów GUS, by wyłudzić PESEL czy informacje o majątku („Czy trzyma pan gotówkę w domu?”). Jak zatem spełnić obowiązek i nie stracić oszczędności życia?
GUS wprowadził szereg zabezpieczeń, z których musisz korzystać dla własnego bezpieczeństwa:
- Weryfikacja tożsamości: Każdy ankieter ma legitymację służbową. jeżeli dzwoni, musi podać swoje imię, nazwisko i numer legitymacji.
- System „Sprawdź tożsamość ankietera”: Na stronie internetowej GUS oraz urzędów statystycznych dostępna jest aplikacja, w której po wpisaniu danych (imię, nazwisko, numer legitymacji) system potwierdzi, czy taka osoba faktycznie jest zatrudniona i czy realizuje teraz badanie w Twoim terenie.
- Infolinia: Możesz zadzwonić na oficjalną infolinię GUS i zweryfikować dzwoniącego.
- Umawianie wizyt: Prawdziwy ankieter nigdy nie nalega na natychmiastową rozmowę, jeżeli nie masz czasu. Zaproponuje inny termin. Oszust zwykle wywiera presję czasu.
Pamiętaj: Ankieter GUS nigdy nie zapyta o numer konta bankowego, dane logowania do bankowości, PIN do karty czy numer karty kredytowej. Pytania dotyczą zwykle wykształcenia, pracy, warunków mieszkaniowych, podróży czy stanu zdrowia, ale nigdy bezpośredniego dostępu do Twoich finansów.
Przedsiębiorcy na celowniku – sprawozdawczość to ciężki kawałek chleba
O ile osoby fizyczne są losowane, o tyle przedsiębiorcy podlegają obowiązkowi sprawozdawczemu w sposób ciągły i systemowy. Portal Sprawozdawczy GUS to miejsce, które każdy księgowy zna na pamięć. Firmy muszą składać raporty o zatrudnieniu, wynagrodzeniach, produkcji czy cenach.
Dla przedsiębiorców kary są jeszcze bardziej dotkliwe, a ich nieuchronność – niemal stuprocentowa. System elektroniczny automatycznie wyłapuje brak raportu w terminie. Urząd Statystyczny najpierw wysyła upomnienie, ale recydywa kończy się wnioskiem o ukaranie. W przypadku firm, rzetelność danych jest kluczowa – fałszowanie statystyk gospodarczych (np. zaniżanie produkcji) zaburza wskaźniki makroekonomiczne (PKB, inflację), dlatego państwo ściga to z całą surowością.
Co to oznacza dla Ciebie? Procedura bezpieczeństwa
Otrzymując telefon od osoby podającej się za ankietera GUS, nie wpadaj w panikę, ale zachowaj czujność. Oto jak postępować zgodnie z prawem i zasadami bezpieczeństwa:
- Nie rozłączaj się pochopnie: Wysłuchaj wstępu. Ankieter ma obowiązek się przedstawić i powiedzieć, w jakim badaniu bierzesz udział. jeżeli odłożysz słuchawkę bez słowa, system zanotuje „odmowę”, co może uruchomić procedurę wyjaśniającą.
- Poproś o dane do weryfikacji: Zanim odpowiesz na pierwsze pytanie, powiedz: „Chciałbym zweryfikować Pana tożsamość. Proszę o podanie imienia, nazwiska i numeru legitymacji”. Uczciwy ankieter poda je bez problemu.
- Sprawdź w sieci: Wejdź na stronę GUS (stat.gov.pl) lub zadzwórz na infolinię statystyczną (22 279 99 99). Potwierdź, czy taka osoba pracuje i czy w Twoim regionie prowadzone jest takie badanie.
- Umów się na dogodny termin: jeżeli badanie jest długie (np. Budżety Gospodarstw Domowych), a Ty jesteś w pracy, umów się na wieczór lub poproś o link do ankiety online (CAWI), którą wypełnisz sam przy kawie.
- Bądź szczery, ale ostrożny: Odpowiadaj zgodnie z prawdą (pamiętaj o karze za kłamstwo), ale jeżeli pytanie wydaje Ci się zbyt intymne lub podejrzane (np. o kosztowności w domu), upewnij się dwukrotnie co do tożsamości rozmówcy. Masz prawo odmówić odpowiedzi na pytania wrażliwe (np. o wyznanie czy poglądy polityczne), ale nie na pytania o fakty (wiek, praca, wykształcenie).
Udział w badaniach statystycznych w 2026 roku to nie tylko obywatelski obowiązek, ale wymóg prawny obwarowany sankcjami. Traktuj go poważnie, ale nigdy nie usypiaj swojej czujności przed oszustami.

5 godzin temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·