Od 38 lat czekają, aż syn wróci do domu. "Nigdy nie przestaniemy cię szukać"

2 godzin temu
Zdjęcie: Peter Boxell z portretem swojego syna Lee, który zaginął w 1988 r.


Był wrzesień 1988 r. 15-letni Lee Boxell wyszedł na spotkanie z kolegą w południowym Londynie i nigdy nie wrócił do domu. Detektywi podejrzewają, iż mógł zostać zamordowany po tym, jak był świadkiem napaści w lokalnym klubie. Niemal cztery dekady później sprawa wciąż pozostaje nierozwiązana. — Nigdy nie przestaniemy mieć nadziei, iż poznamy odpowiedzi — pisze jego ojciec, Peter.
Idź do oryginalnego materiału