Policjanci zatrzymali 50-letniego mieszkańca Wieliczki, którego podejrzewają o popełnienie 10 przestępstw. Mężczyzna wpadł po tym, jak funkcjonariusze zauważyli go w pobliżu spalonego lokalu gastronomicznego. Wcześniej jego wizerunek pojawił się na nagraniu monitoringu związanym z włamaniem do kawiarni.
Mundurowi wykonywali czynności w Parku Mickiewicza w Wieliczce, gdzie doszło do pożaru drewnianego budynku. W środku znajdował się lokal gastronomiczny, który w wyniku pożaru został całkowicie zniszczony.
W pewnym momencie funkcjonariusze zwrócili uwagę na mężczyznę stojącego w pobliżu i obserwującego miejsce zdarzenia. Jego wygląd odpowiadał osobie widocznej na monitoringu zabezpieczonym kilka godzin wcześniej.
Nagranie pochodziło z jednej z kawiarni na terenie Wieliczki. Około godz. 4.30 sprawca miał uszkodzić drzwi wejściowe, dostać się do środka i zabrać znajdujące się tam urządzenia.
Przyznał się do włamania
Policjanci postanowili wylegitymować 50-latka i sprawdzić jego związek ze sprawą. Podczas czynności mężczyzna przyznał się do dokonania wcześniejszego włamania.
Dalsze ustalenia funkcjonariuszy wskazały również na jego związek z włamaniem do lokalu gastronomicznego w Parku Mickiewicza. W związku z tym zdarzeniem doszło także do pożaru budynku.
Mężczyzna został zatrzymany. Policjanci przeszukali również jego miejsce zamieszkania. Zabezpieczyli tam różnego rodzaju przedmioty, które mogą pochodzić z przestępstw.
10 zarzutów i tymczasowy areszt
Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. W toku postępowania 50-latkowi przedstawiono zarzuty dotyczące łącznie 10 czynów. Policja wskazuje, iż mężczyzna działał w warunkach recydywy.
Wśród zarzutów znalazły się między innymi dwa włamania – do kawiarni w Wieliczce oraz lokalu gastronomicznego w Parku Mickiewicza. Mężczyzna odpowie również za zniszczenie tego drugiego obiektu poprzez jego podpalenie.
15 września, na wniosek Prokuratury Rejonowej w Wieliczce, wobec 50-latka zastosowano tymczasowe aresztowanie.
Za kradzież z włamaniem grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Za zniszczenie cudzej rzeczy przepisy przewidują karę do 5 lat więzienia. W przypadku recydywy górna granica kary może zostać zwiększona o połowę.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Kierowca Audi staranował pojazd MPO, był pijany i pod wpływem narkotyków
Szokujące zdarzenie w Nowej Hucie. 47-latka miała zostać napadnięta przez znajome
Wybudują nową linię tramwajową? Kraków dostał 172,76 mln zł z Unii Europejskiej

5 godzin temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·