Obława na Polaków na Słowacji stała się faktem po tym, jak w spokojnej dotąd okolicy doszło do zuchwałego napadu. Wszystko zaczęło się w czwartek, dwunastego marca, wczesnym rankiem. Mieszkańcy Demanowskiej Doliny usłyszeli wtedy potężną eksplozję, która wyrwała ich ze snu. Jak się gwałtownie okazało, nie był to wypadek, ale zaplanowany atak na bankomat. Sprawcy działali błyskawicznie i bez żadnych skrupułów. Tuż po wybuchu wskoczyli do szybkiego Audi i ruszyli do ucieczki. Jednak nie spodziewali się, iż słowackie służby zareagują tak stanowczo.
Obława na Polaków na Słowacji i nowoczesna technologia
Warto zauważyć, iż słowacka policja z Żyliny natychmiast zmobilizowała wszystkie dostępne jednostki. Ponieważ sprawcy uciekali sportowym samochodem, mundurowi musieli działać nieszablonowo. Dlatego w powietrze wzbił się śmigłowiec Sił Powietrznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Słowacji. Ponadto do akcji włączono policyjne drony, które monitorowały trasę ucieczki z góry. Dzięki temu policjanci mieli pełny podgląd na to, co dzieje się na drodze.
Uciekinierzy byli jednak przygotowani na konfrontację z prawem. Podczas pościgu wyrzucali z okien auta tak zwane „żelazne jeże”. Są to metalowe kolczatki, które mają za zadanie przebić opony w radiowozach. Chociaż ta metoda często bywa skuteczna, tym razem policja nie dała się zatrzymać. Funkcjonariusze wykazali się ogromną determinacją, ponieważ bezpieczeństwo innych uczestników ruchu było zagrożone. Zatem pościg przeniósł się na bardzo niebezpieczny poziom.
Jak zakończyła się obława na Polaków na Słowacji?
Sytuacja stała się krytyczna, gdy mundurowi zdecydowali się na użycie broni palnej. Najpierw oddano strzały ostrzegawcze, jednak kierowca Audi kompletnie je zignorował. W związku z tym policjanci musieli wycelować bezpośrednio w opony uciekającego pojazdu. Jedna z kul trafiła w cel, co spowodowało, iż auto straciło przyczepność. Samochód wpadł w gwałtowny poślizg i z dużą siłą uderzył w ogrodzenie prywatnej posesji.
Obława na Polaków na Słowacji: filmowy pościg i strzały w Demanowskiej DolinieChociaż samochód został rozbity, trzej Polacy nie chcieli się poddać. Próbowali jeszcze uciekać pieszo przez okoliczne tereny. Jednak kordon policyjny był już zbyt szczelny, aby mogli się wymknąć. Wreszcie wszyscy podejrzani zostali obezwładnieni i zakuci w kajdanki. Cała akcja przypominała sceny z najlepszych filmów sensacyjnych. w tej chwili realizowane są intensywne czynności śledcze, a zatrzymanym grożą bardzo wysokie wyroki.













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·