Stéphanie Borel we wrześniu ubiegłego roku przyznała się do zarzutu napaści ze skutkiem ciężkim, przyznając, iż działała w przypływie frustracji spowodowanej wielokrotnym dzwonieniem dzieci do drzwi, co odebrała jako głupi dowcip.
Sędzia Sądu Quebecu Marc Antoine Carette zaakceptował wspólny wniosek dotyczący kary, przedstawiony przez prokuraturę oraz obronę.
Borel przebywa w areszcie od października ubiegłego roku, kiedy cofnięto jej zwolnienie za kaucją. Do odbycia pozostało jej jeszcze 20 miesięcy wyroku.
Chłopiec, którego dane objęte są zakazem publikacji, doznał rozległych oparzeń obejmujących około cztery procent powierzchni ciała — w tym twarz, klatkę piersiową oraz okolice łopatki — w wyniku zdarzenia, do którego doszło 2 października 2024 roku.
Rodzina dziecka skierowała list, odczytany następnie przez prokuraturę, w którym opisała życie w ciągłym poczuciu lęku od czasu zdarzenia oraz zaapelowała o wymierzenie kary więzienia, mającej być wyraźnym sygnałem sprzeciwu wobec przemocy wobec dzieci.









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·