Obaj policjanci wybudzeni ze śpiączki. Prokurator potwierdza

4 godzin temu

- Mogę przekazać, iż otrzymałem informację, iż dwóch funkcjonariuszy policji, którzy odnieśli rany, zostało wybudzonych - przekazał na antenie Polsat News rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Tomasz Waszczuk. Mundurowi zostali poszkodowani podczas akcji unieszkodliwienia 24-letniego zamachowca z Krakowa.

PAP/Art Service
Obaj policjanci zostali wybudzeni ze śpiączki

Jeszcze dziś przed południem wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar przekazał w "Śniadaniu Rymanowskiego", iż jeden z krakowskich policjantów został już wybudzony ze śpiączki, a drugi wciąż w niej przebywa.

- Ich stan wciąż jest ciężki, natomiast mówię to nie jako lekarz, już zdecydowanie z większym spokojem patrzymy na to, co przyniosą najbliższe godziny i wciąż pozostają pod opieką - zapewnił.

Zamach w Krakowie. Obaj policjanci wybudzeni ze śpiączki

Po godz. 13:00 w rozmowie z Polsat News prok. Tomasz Waszczuk zaktualizował informacje na temat stanu policjantów. - Mogę przekazać, iż otrzymałem informację, iż dwóch funkcjonariuszy policji, którzy odnieśli rany, zostało wybudzonych - powiedział.

Jak wskazał, wciąż niemożliwe jest przesłuchanie sprawcy ataku. Jego stan określany jest jako krytyczny. - Na pewno nie będzie szybkiego umorzenia śledztwa, na pewno prokuratura będzie prowadzić śledztwo niezależnie od tego i wyjaśniać wszelkie okoliczności, niezależnie od tego jaki będzie stan zdrowia sprawcy - zapewnił rzecznik krakowskiej prokuratury.

ZOBACZ: Chirurdzy ruszyli na pomoc ofiarom zamachu. "Nie uważamy się za bohaterów"

- Sytuacja jest na tyle dynamiczna, iż cały czas mogą pojawiać się nowe informacje - wskazał.

Prezydent Krakowa Łukasz Gibała poinformował, iż zwrócił się o nadanie obu policjantom możliwie jak najszybciej tytułu Honorowego Obywatela Stołecznego Królewskiego Miasta. Tytuł ten to najważniejsze wyróżnienie przyznawane przez miasto. Otrzymują je żyjący obywatele Polski i obcokrajowcy za zasługi dla miasta, całokształt dokonań oraz postawę życiową stanowiącą wzór do naśladowania dla Krakowian.

Nadanie tytułu jest niezależne od miejsca zamieszkania osoby proponowanej do uhonorowania.

Tragedia w Krakowie. W akcji brało udział 1146 policjantów

Wojewoda małopolski przekazał w niedzielę, iż w wyniku sobotniej strzelaniny zginęło sześć osób. Wśród nich 61-letnia obywatelka Polski, 47-letnia obywatelka Polski, 53-obywatelka Polski, 32-letni obywatel Wielkiej Brytanii, 51-letnia kobieta niebędąca obywatelką Polski, której narodowości służby na razie nie podają, a także około 50-letni mężczyzna, obywatel Polski.

- Po niespełna dwóch minutach na miejscu pojawia się straż miejska. Po niespełna trzech minutach pierwszy patrol Policji, a zostało zadysponowanych 30 jednostek policyjnych. (...) Pierwszy patrol już po trzech minutach podejmuje aktywną interwencję - mówił.

Podał, iż po czterech minutach na miejscu pojawiły się pierwsze zespoły ratownictwa medycznego, a po pięciu działania zaczęła straż pożarna.

ZOBACZ: "To jest obrzydliwe". Oburzenie po słowach ministra o zamachowcu z Krakowa

- Na miejscu także osoby, które tam przebywały włączyły się w udzielanie pierwszej pomocy m.in. dwóch profesorów, dwóch pracowników szpitala uniwersyteckiego - powiedział Klęczar.

Poinformował, iż łącznie w całej akcji wzięło udział 1146 policjantów z Małopolski i spoza garnizonu małopolskiego, 24 zastępy Państwowej Straży Pożarnej, a w działaniach brało udział 62 strażaków ratowników.

Michał O. w stanie krytycznym. 24-latek strzelał do przypadkowych przechodniów

W sobotę po godz. 15 zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na Rynek Główny w Krakowie i otworzył ogień do przechodniów, następnie uciekał przed policją. Na skrzyżowaniu z ul. Dietla zderzył się z innym samochodem, po czym wysiadł z pojazdu i strzelał do funkcjonariuszy. Policjanci odpowiedzieli ogniem, postrzelili napastnika i go obezwładnili.

ZOBACZ: Donald Trump poruszony zbrodnią w Krakowie. "Opłakuje ofiary"

Według ustaleń policji sprawca jest obywatelem Polski, mieszkańcem Ostrowca Świętokrzyskiego. Miał pozwolenie na broń i nie był wcześniej karany ani notowany. W niedzielę służby potwierdziły informacje, iż w domu w którym mieszkał mężczyzna znaleziono trzy ciała - jego ojca, matki i siostry. "Na ciałach ujawniono obrażenia, które wstępnie oceniono jako rany postrzałowe" - przekazano.

WIDEO: Ziobro mówił o sytuacji w TK. Polityk wyszedł ze studia
Idź do oryginalnego materiału