Dawid K., który stoi za jedną z największych w ostatnim czasie afer w Warszawie, dostał prokuratorskie zarzuty. - W wielu przypadkach nie przebywał w miejscu pracy, mimo iż wystawiał na to faktury. W skrajnych przypadkach przebywał albo poza Warszawą albo za granicami Polski - mówi prokurator Piotr Antoni Skiba.